Piotr Pawłat: Panie Trenerze, za nami bardzo udany rok dla reprezentacji Polski.

 

Jacek Gmoch: Absolutnie. Co więcej uważam, że kolejne lata nie będą się pod tym względem różnić, ponieważ nareszcie Polski Związek Piłki Nożnej zaczął działać profesjonalnie. Taki sposób prowadzenia reprezentacji pomaga polskim drużynom oraz tworzy dobrą atmosferę dla trenerów, którzy również pomogą naszej piłce wejść na najwyższy poziom.

 

Czy Pana zdaniem ćwierćfinał Euro 2016 to sukces czy pojawił się jednak pewny niedosyt?

 

Moim zdaniem oprócz wiedzy i umiejętności trzeba mieć szczęście, a przegrana w karnych nie jest żadną ujmą. Ważne, że udało się stworzyć drużynę, która ma szansę zagrać na mistrzostwach świata i tam oczekuję już pewnego spełnienia.

 

Czy dostać się na mistrzostwa świata będzie ciężej niż awansować na Euro?

 

Oczywiście. Wszyscy wiemy, że obowiązuje zupełnie inny regulamin i tylko pierwsza drużyna z grupy pojedzie do Rosji. To jest półka wyżej, ale nasza reprezentacja pokazała w meczu z Rumunią, że jest gotowa do wzięcia udziału w imprezie tego kalibru.

 

W przyszłym roku odbędą się w Polsce mistrzostwa Europy U-21. To też do czegoś zobowiązuje.

 

Uważam, że organizacja tego turnieju to niewątpliwy sukces. Będzie to szansa dla drużyny młodzieżowej, aby nabyć cenne doświadczenie przed kolejnymi ważnymi mistrzostwami w przyszłości. Mamy dobrą drużynę prowadzoną przez doświadczonego trenera. Wierzę, że w przeciwieństwie do 2012 roku uda się nam osiągnąć dobry wynik.