Obie drużyny bardzo dobrze się znają, ponieważ grały ze sobą już w fazie grupowej ostatniej edycji Champions League.

 

"To dobra drużyna, która obecnie w Premier League zajmuje drugie miejsce. Czeka nas trudne zadanie, dlatego musimy podejść do tej rywalizacji skoncentrowani. Naszym celem jest awans do ćwierćfinału" - powiedział szef Bayernu Karl-Heinz Rummenigge.

 

Tych meczów doczekać nie może się już trener bawarskiej drużyny Carlo Ancelotti. "Wierzę w swój zespół i mam nadzieję, że uda nam się awansować do kolejnej rundy, ale najważniejsze jest wygrać mecz u siebie, żeby mieć dobrą pozycję wyjściową. Arsenal ma tworzy dobrą ekipę oraz ma szkoleniowca, którego bardzo szanuję" - skomentował.

 

 

Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem zmierzy się w 1/8 finału z Benficą Lizbona. Po raz trzeci w ciągu dwóch ostatnich lat BVB los połączył z portugalską drużyną. W zeszłym roku wicemistrzowie Niemiec grali z FC Porto, w tym w fazie grupowej mieli już Sporting Lizbona, teraz przyjdzie im rywalizować z inną stołeczną ekipą.

 

"Los wcale nie był dla nas łaskawy, bo kolejny raz musimy stawić czoła portugalskiemu zespołowi. Musimy pamiętać, że Benfica jest liderem tabeli i nie przypadkowo znalazła się w tym etapie rozgrywek" - ostrzegł obrońca BVB Marcel Schmelzer.

 

Szef klubu Hans-Joachim Watzke ocenił, że Benfica jest obecnie najlepszą portugalską drużyną. "Ale mamy oczywiście szanse, by ich pokonać. Dla naszych kibiców szykuje się kolejny fajny wyjazd" - powiedział.

 

O trudnych meczach mówi prezes Benfiki Lourenco Coelho. "Mamy oczywiście szacunek do rywala, ale też podchodzimy do tego z pewnością siebie. BVB dużo zainwestowało, by zajść daleko w Lidze Mistrzów, ale my się nie poddamy" - zaznaczył.

 

Ciekawie zapowiada się rywalizacja Paris Saint Germain, którego piłkarzem jest Grzegorz Krychowiak z Barceloną.

 

"Chyba nikt nie ma wątpliwości, że musimy zagrać dwa perfekcyjne spotkania. Barcelona to duża marka, w ostatnich latach graliśmy z nimi często i dlatego wiemy, jak przygotować się do tej rywalizacji" - zapewnił dyrektor sportowy PSG, a niegdyś piłkarz "Barcy" Holender Patrick Kluivert.

 

Zadowolony z losowania jest Arkadiusz Milik. Polski napastnik, występujący w Napoli na wiosnę będzie miał okazję zagrać przeciwko Realowi Madryt, o ile pozwoli mu na to zdrowie. Reprezentant Polski dochodzi do siebie po operacji kolana i do 1/8 finału LM powinien już wrócić na murawę.

 

"W futbol gra się właśnie dla takich momentów. Duże wyzwanie przed nami, czekamy na Real" - napisał na Twitterze.

 

Dyrektor Realu Emilio Butragueno uważa, że kluczowy będzie pierwszy mecz, który rozegrany zostanie w Madrycie. "Musimy u siebie wywalczyć bardzo dobry rezultat, bo na wyjeździe będzie bardzo trudno. Atmosfera w Neapolu będzie na pewno gorąca" - uważa.

 

Kamil Glik razem z AS Monaco zmierzy się z Manchesterem City. "Monaco to w tej chwili najlepsza drużyna we Francji, mimo że tabela może o tym nie mówić. W fazie grupowej pokonało takie marki jak Tottenham i Bayer Leverkusen. Drużyna jest młoda i grają tam bardzo utalentowani zawodnicy" - przestrzegł dyrektor angielskiego klubu Txiki Begiristain.

 

W Leverkusen cieszą się już na wyrównanie rachunków z Atletico Madryt. "To dla nas spore wyzwanie. Przed dwoma laty rywalizowaliśmy niemal na tym samym poziomie, dlatego liczę na to, że tym razem będzie podobnie" - skomentował Michael Schade.

 

Ostrożnie wypowiedział się dyrektor sportowy Sevilli Monchi, po tym jak okazało się, że o ćwierćfinał w Lidze Mistrzów zmierzą się z Leicester City.

 

"Na pewno nie pogratulowaliśmy sobie, jak zobaczyliśmy, co zgotował nam los. Leicester to mistrz Anglii. To bardzo trudny rywal" - ocenił.

 

O dobrym losowaniu nie chciał mówić Pavel Nedved, wiceprezydent Juventusu Turyn. Włoska ekipa zmierzy się z FC Porto.

 

"Nie wolno nam zlekceważyć rywala. Teraz wszyscy oczekują, że z łatwością awansujemy do ćwierćfinału, ale w rzeczywistości nie będzie to wcale łatwe" - podkreślił.

 

Mecze 1/8 finału Ligi Mistrzów zaplanowane są od 14 lutego.