Brazylijczyk rozegrał w tym sezonie jedenaście spotkań, w tym sześć od pierwszej minuty. Kiedy jednak Antonio Conte zmienił formację z 4-2-3-1 na 3-4-3, to Oscarowi zabrakło miejsca w składzie. Włoch trzyma się sprawdzonego składu i rzadko daje szansę komuś wskoczyć do podstawowej jedenastki. Można więc powiedzieć, że na wynikach zespołu Oscar stracił bardzo dużo - może nie najwięcej, ale dużo. Nic dziwnego, że sporo mówi się o jego odejściu.

Od dawna zainteresowanie Brazylijczykiem wyraża Juventus, lecz we wtorek pojawił się inny kandydat. Andre Villas-Boas, były trener Chelsea, a aktualnie związany z chińskim klubem, nigdy nie spotkał się w klubie z Oscarem, ale i tak zamierza skorzystać z szansy kupna tego piłkarza. Jest fanem jego talentu, gdyż próbował ściągnąć go kiedyś do Tottenhamu. W transferze pomóc ma w tym choćby obecność Hulka, który dobrze zna się z zawodnikiem "The Blues".


Zdaniem angielskich mediów Chelsea ma wyrazić zgodę na negocjacje między piłkarzem a potencjalnym nabywcą. Oscar może liczyć na podwojenie swoich zarobków.