Hain: Cuprum to drużyna na pierwszą czwórkę PlusLigi

Siatkówka
Hain: Cuprum to drużyna na pierwszą czwórkę PlusLigi
fot. PAP

Po 13 kolejkach ekstraklasy siatkarzy Cuprum Lubin zajmuje wysokie piąte miejsce w ligowej tabeli. Środkowy Piotr Hain wierzy, że jego drużyna będzie spisywała się jeszcze lepiej. "Widzę Cuprum w pierwszej czwórce" – dodał.

Włodarze klubu zapowiadali, że chcą w tym sezonie zrobić kolejny krok, czyli znaleźć się w pierwszej czwórce, bo ostatnie rozgrywki zakończyli na piątym miejscu. Obecnie można powiedzieć, że zapowiedzi nie były na wyrost. Podopieczni rumuńskiego trenera Gheorghe Cretu zajmują wysokie piąte miejsce i mają na koncie wygrane m.in. z wyżej notowanymi zespołami, jak Asseco Resovia Rzeszów, czy Jastrzębski Węgiel.

 

„Naszym atutem jest zgranie i zrozumienie. Zmiany przed sezonem w drużynie były czysto kosmetyczne, bo przyszło tylko trzech nowych zawodników. Niektórzy grają tutaj od roku, a są też tacy, co od dwóch lat. Wiemy, kogo na co stać i to procentuje na boisku” – powiedział Hain.

 

Do trzeciego w tabeli Asseco lubinianie tracą pięć punktów, ale do Jastrzębskiego już tylko dwa. Z drugiej strony tylko o dwa oczka wyprzedzają Indykpol AZS Olsztyn i o sześć Cerrad Czarnych Radom. Według Haina walka o pierwszą czwórkę i prawo gry o medale będzie niezwykle emocjonująca.

 

„Jasne, że stać nas na pierwszą czwórkę. Ale tak samo myślą w Olsztynie, Jastrzębiu, Radomiu, a nawet Gdańsku. Przed nami jeszcze cała runda rewanżowa i chyba można powiedzieć, że jeżeli do tej pory było ciekawie, to teraz będzie jeszcze ciekawiej. Za nami wiele już ważnych meczów, ale te najważniejsze jeszcze przed nami. Im będzie bliżej końca sezonu zasadniczego, tym każda wpadka będzie bardziej kosztowna” – przyznał środkowy Cuprum.

 

Lubinianom już się takie wpadki zdarzały. Za taką można uznać wygrane dopiero po tie-breaku we własnej hali z beniaminkiem GKS Katowice. Hain zwrócił jednak uwagę, że takie potknięcia ma prawie każdy zespół. „Jeżeli się unika wpadek, to się prowadzi w lidze z kilkupunktową przewagą, tak jak to teraz jest z Zaksą. Poza nimi każdy może powiedzieć, że żal straconych punktów w tym, czy tamtym meczu. Taki jest urok sportu i dlatego jest on piękny. Sporo grania jeszcze i te straty można jeszcze odrobić” – dodał.

 

Według środkowego pewną walki o podium jest tylko ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. „Można też powiedzieć, że trudno sobie wyobrazić czwórki bez Bełchatowa i Rzeszowa. Pozostaje w takim razie jeszcze jedno miejsce. Walka zapowiada się niezwykle ciekawie. Widzę w czwórce Cuprum i wierzę, że stać nas na medal” – zapowiedział Hain.

 

Siatkarze w ekstraklasie grają teraz praktycznie co trzy dni i już w środę Lubin spotka się we własnej hali z drużyną z Olsztyna, czyli, jak przyznał Hain, z jednym z bezpośrednich rywali do walki o pierwszą czwórkę. „To mecz za sześć punktów, albo inaczej: spotkanie podwyższonego ryzyka. To jedno z tych spotkań, które może mieć kluczowe znaczenie na koniec sezonu zasadniczego. Sąsiadujemy w tabeli i kto wygra w środę, będzie miał lepszą pozycję do dalszych gier” – zakończył zawodnik.

 

Początek meczu Cuprum – Indykpol w środę o godzinie 18.00. Transmisja - Polsat Sport.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze