Łukasz Majchrzyk: Legia trafia na Ajax w 1/16 finału Ligi Europy. Kto się powinien bardziej martwić przed tymi meczami?

 

Mateusz Klich: Nie umiem wskazać faworyta tego starcia. Wszyscy sobie zadają to pytanie i wiele zależy od tego, w jakiej formie będą obie drużyny. Jeśli Legia zagra z Ajaksem tak jak w ostatnim meczu Ligi Mistrzów ze Sportingiem, to Ajaksowi będzie ciężko. Z drugiej strony, jeśli Ajax zagra tak, jak potrafi, to kłopoty może mieć mistrz Polski. Jestem bardzo ciekaw tego starcia.

 

Mówi pan, "jeśli Ajax zagra tak, jak potrafi", czyli...?

 

Ajax zawsze gra tak, żeby zdominować przeciwnika. Po stracie piłki stosuje wysoki pressing. Piłkarze nie pozwalają rywalom swobodnie rozgrywać piłki. Ich boczni pomocnicy są bardzo groźni, szybcy, niebezpieczni w pojedynkach jeden na jednego. Boczni obrońcy raczej się nie włączają do akcji ofensywnych, zostawiają te zadania skrzydłowym.

 

Skoro o skrzydłowych mowa, to Anwar El Ghazi świetnie drybluje, ale czasami chce zagrać za pięknie i się gubi.

 

To prawda, ale on raczej nie będzie grał, jeśli zdrowy będzie Bertrand Traore. El Ghazi miał nawet w pewnym momencie problemy, był przez chwilę w drugiej drużynie, ale pokazał, że się nie obraża. Grał tam bardzo dobrze i znowu jest w składzie.

 

Kiedyś Ajax miał przynajmniej jedną gwiazdę europejskiego formatu. Dzisiaj kogoś takiego chyba brakuje?

 

Dzisiaj nie ma, ale jeśli Kasper Dolberg dalej będzie się tak rozwijał, to już niedługo on będzie na takim poziomie.

 

Typ Arkadiusza Milika?

 

Dokładnie tak, jest szybki, silny, potrafi strzelić bramkę. Umie się utrzymać przy piłce. Kiedyś w Ajaksie był Luis Suarez. Jego sposób gry trochę przypomina mi Urugwajczyka.

 

Legia próbuje budować każdą akcję podaniami od linii obrony. Będzie miała na to szansę w meczach z Ajaksem?

 

Myślę, że zawodnicy Ajaksu będą się lepiej utrzymywać przy piłce i na pewno będą ją lepiej rozgrywać od tyłu z prostej przyczyny: są tak wychowywani od małego. Tego jestem pewien, ale przekonałem się nawet już grając w Twente, że jak masz ponad 70 procent posiadania piłki, to meczu jeszcze nie wygrałeś. Nawet w takiej sytuacji możesz przegrać 0:2, bo rywal wyprowadzi dwa kontrataki. Nie chodzi o to, żeby się tylko utrzymywać. Jestem bardzo ciekawy tych meczów. Przejadę się do Amsterdamu, żeby oglądać to starcie z bliska.

 

Jak wygrać z Ajaksem? Pytam specjalistę, bo Twente w ostatniej kolejce pokonało Ajax 1:0 po pana golu z rzutu karnego.

 

Najłatwiej będzie wygrać, grają z kontrataku. Jeżeli Ajax będzie chciał zdominować Legię, a pewnie tak będzie, to będzie się jednocześnie odsłaniać. W meczu z nimi nastawialiśmy się na kontry i dzięki temu wygraliśmy. Faul, czerwona kartka dla Nicka Viergevera i rzut karny dla nas w doliczonym czasie gry były właśnie wynikiem naszego kontrataku.

 

W parze z Viergeverem gra Davinson Sanchez. Który z nich będzie groźniejszym rywalem dla Aleksandara Prijovicia?

 

Na pewno trudniejszym rywalem będzie Sanchez. To jest kawał byka, który jest nie tylko silny, ale też szybki. Lepiej próbować pojedynków z Viergeverem.