Śląsk w ostatnich tygodniach znajduje się w fatalnej dyspozycji. W ostatnich czterech meczach stracił dwanaście bramek i zdobył zaledwie jeden punkt. Z kolei Arka w poprzednich czterech starciach wygrała jeden mecz oraz poniosła trzy porażki.

Jako pierwsi zaatakowali gospodarze. W 6. miuncie po strzale Alvarinho doskonałą interwencją popisał się Konrad Jałocha. Z kolei w ekipie gości najaktywniejszy był Rafał Siemaszko. Napastnik Arki w 17. minucie mógł dać prowadzenie gdynianom, ale trafił w poprzeczkę. W kolejnym fragmencie spotkania goście mieli inicjatywę, ale nie potrafili znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez Mariusza Pawełka.

W drugiej połowie kibice zgromadzeni we Wrocławiu w końcu obejrzeli gole. W 57. minucie futbolówkę z rzutu wolnego zacentorwał Dominik Hofbauer, dośrodkowanie przedłużył Marcus da Silva, a Siemaszko strzałem głową otworzył wynik spotkania. Po godzinie gry Arka podwoiła swój dorobek. Po wrzutce z rzutu rożnego piłkę fatalnie piąstkował Pawełek, co skrzętnie wykorzystał Michał Marcjanik, zdobywając drugą bramkę dla swojej drużyny, ustalając wynik spotkania na 2:0. 

Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 0:2 (0:0)
Bramki: Siemaszko 57, Marcjanik 60

Śląsk: Mariusz Pawełek - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Lasza Dwali, Mariusz Pawelec - Mario Engels, Ostoja Stjepanovic, Adam Kokoszka, Ryota Morioka, Alvarinho (67. Bence Mervo) - Kamil Biliński

Arka: Konrad Jałocha - Tadeusz Socha, Michał Marcjanik, Krzysztof Sobieraj, Adam Marciniak - Marcus Vinicius, Antoni Łukasiewicz, Yannick Kakoko, Dominik Hofbauer (79. Mateusz Szwoch), Paweł Wojowski (85. Adrian Błąd) - Rafał Siemaszko (90. Przemysław Stolc)

Żółte kartki: Stjepanović, Pawelec - Siemaszko