Od kilku miesięcy polscy kibice śledzą ten serial. Wyścig do fotela selekcjonera zbliża się wreszcie do mety. Lista kandydatów stopniowo topniała, trzech pozostało w grze do samego końca. To była długa rywalizacja, pełna niespodziewanych zwrotów akcji. Czy włodarze PZPS czymś jeszcze kibiców zaskoczą?

 

Historia zaczęła się 17 sierpnia 2016 roku w dalekim Rio de Janeiro. Polscy siatkarze walczyli z Amerykanami o awans do strefy medalowej igrzysk olimpijskich i ponieśli klęskę 0:3 (23:25, 22:25, 20:25). Gdy załamani biało-czerwoni powoli opuszczali parkiet hali Maracanazinho, w Polsce rozpoczął się sąd nad Stephane Antigą.

 

 

Rozczarowanie było spore, nic więc dziwnego, że tuż po zakończeniu przez polskich siatkarzy olimpijskiej przygody rozpoczęły się medialne spekulacje na temat następców Antigi na stanowisku selekcjonera reprezentacji. Wśród potencjalnych kandydatów niemal od razu pojawiły się głośne siatkarskie nazwiska. Dziennikarz "La Gazzetta dello Sport" Gian Luca Pasini 22 sierpnia poinformował na swoim blogu, że kandydatami na następcę Antigi są dwaj szkoleniowcy: Bułgar Radostin Stojczew oraz Włoch Ferdinando De Giorgi. Jak się później okazało, włoski dziennikarz był bardzo dobrze poinformowany, albo miał proroczą wizję.

 

Sternik PZPS Jacek Kasprzyk 27 sierpnia w rozmowie z "Super Expressem" negatywnie ocenił występ biało-czerwonych w Rio:

 

"Coś w sztabie tej kadry musi się zmienić, ale nie chcę dziś przesądzać co.  Dla nas to porażka. Można się zastanawiać, czy pewnych rzeczy nie dało się zrobić inaczej. Nie wiem, czy zasadne było ciągnięcie Mateusza Miki, aby leczył się na zgrupowaniach. Może trzeba było postawić na kogoś w pełni zdrowego. Zabrakło też w kadrze mentora, takiego jak Tietiuchin w Rosji czy Priddy w USA. Możdżonek? Tak, byłby najstarszy w drużynie, ale nie został zabrany."

 

Już w sierpniu media informowały, że związek najprawdopodobniej nie przedłuży umowy z Antigą. Selekcjoner miał na początku września przedstawić dokładny raport dotyczący startu biało-czerwonych na igrzyskach w Rio de Janeiro. Na 13 września zaplanowano posiedzenie zarządu PZPS, podczas którego władze związku miały zadecydować o losach opiekuna kadry. Do spotkania selekcjonera ze ścisłym kierownictwem związku doszło 6 września, ale ostateczną decyzję co do jego dalszych losów przesunięto na kolejne posiedzenie, które miało się odbyć dopiero 10 października.

 

Francuz wciąż cieszył się popularnością wśród kibiców, którzy  – w większości  – bronili wciąż jeszcze aktualnego trenera kadry.  W połowie września, na pytanie "Czy Stephane Antiga powinien dalej pełnić funkcję selekcjonera reprezentacji Polski?" - aż 76.3% czytelników Polsatsport.pl odpowiedziało "Tak"!

 

 

11 września w katowickim Spodku rozegrano pożegnalny mecz wybitnego rozgrywającego reprezentacji Polski - Pawła Zagumnego. W drużynie Gwiazd Światowej Siatkówki zagrali Antiga oraz typowani na jego następców Włosi De Giorgi i Andrea Giani. Biało-czerwonych poprowadził były selekcjoner - Raul Lozano, który już kilka dni później stał się faworytem mediów w walce o schedę po Antidze. Pisano nawet o planowanym spotkaniu Argentyńczyka z władzami związku, ale w oficjalnym komunikacie ogłoszonym 16 września PZPS uciął medialne spekulacje dotyczące rozmów z następcami Antigi:

 

"Polski Związek Piłki Siatkowej informuje, że nie prowadzi żadnych formalnych bądź nieformalnych rozmów/spotkań z kandydatami na stanowisko trenera seniorskiej reprezentacji Polski. Doniesienia medialne w tym zakresie nie mają pokrycia w faktach. Aktualnie trenerem męskiej kadry seniorów jest Stephane Antiga. W oficjalnym komunikacie poinformujemy o ewentualnym rozpoczęciu procedury wyboru nowego szkoleniowca."

 

"Przez szacunek dla Stephane Antigi - trenera, który po czterdziestu latach zdobył z reprezentacją Polski mistrzostwo świata, nie możemy rozmawiać z innymi trenerami w momencie, gdy Stephane jest jeszcze trenerem i może nadal być tym trenerem. Decyzja zostanie podjęta na zarządzie 10 października, do tej pory odbędziemy jeszcze kilka spotkań z obecnym selekcjonerem" - potwierdził prezes związku Jacek Kasprzyk 25 września na antenie Polsatu Sport.

 

Rozgrywający reprezentacji Polski Fabian Drzyzga 20 września wywołał burzę wywiadem dla Przeglądu Sportowego. Na pytanie: "czy powinna nastąpić zmiana na stanowisku trenera kadry?", odpowiedział:

 

"Dla mnie zdecydowanie tak. Coś się wypaliło." I dodał:  "Gdy nie ma atmosfery, to nie ma pracy i potem nie ma sukcesu. Wiadomo, że nie zawsze dobra atmosfera gwarantuje sukces, ale jest to dość ważny czynnik sportowy."

 

Decyzja, na którą środowisko siatkarskie czekało blisko dwa miesiące zapadła w poniedziałek 10 października. Obradujący w Spale zarząd  Polskiego Związku Piłki Siatkowej zadecydował o tym, że Stephane Antiga nie będzie już dłużej selekcjonerem reprezentacji Polski siatkarzy; obowiązujący do końca roku kontrakt Francuza nie został przedłużony.

 

 

"Oczywiście jestem rozczarowany, bo fajnie było pracować z chłopakami i moim sztabem. Miałem ochotę być trenerem za rok, na mistrzostwach Europy w Polsce, ale rozumiem, że wynik na igrzyskach był najważniejszy" - powiedział wówczas Antiga.

 

Wkrótce po ogłoszeniu tej decyzji rozpoczęto procedurę wyboru nowego selekcjonera. Podczas posiedzenia Prezydium Zarządu PZPS, które odbyło się 12 października, powołano zespół  do spraw wyboru kandydata na trenera reprezentacji Polski mężczyzn. Zespołowi przewodniczyć miał prezes Kasprzyk.

 

"Na chwilę obecną zostało zgłoszonych trzech kandydatów na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski. O nieoficjalnych nie chcę mówić" - powiedział Kasprzyk 16 października na antenie Programu III Polskiego Radia. W trójce podanej przez sternika PZPS znaleźli się trenerzy: Daniel Castellani, De Giorgi oraz Stojczew. Kasprzyk poinformował również, że ta lista może się jeszcze powiększyć. Media szybko zaczęły spekulować na temat pozostałych pretendentów, padły kolejne nazwiska: Andrea Anastasi, Lorenzo Bernardi, Andrea Gardini,  Andrea Giani, Igor Kolaković oraz Emanuele Zanini.

 

W poniedziałek 31 października upłynął termin nadsyłania zgłoszeń na stanowisko trenera reprezentacji Polski. PZPS poinformował, że przesłano szesnaście aplikacji, a wśród zgłoszeń nie ma polskiego szkoleniowca.

 

"W Polsce panuje ostatnio moda na selekcjonerów zagranicznych, a my – polscy trenerzy – musimy dopiero udowodnić, że też zasługujemy na to, by dostać taką szansę. Wspierajcie nas w tym, byśmy nadal prowadzili kluby, byśmy się rozwijali i zapracowali sobie w przyszłości na taką nominację" – powiedział w rozmowie z Polsatsport.pl trener Onico AZS Politechniki Warszawskiej Jakub Bednaruk.

 

W środę, 9 listopada odbyło się wspólne posiedzenie Wydziału Szkolenia i Zespołu ds. wyboru trenera.

 

"To było bardzo ważne i bardzo merytoryczne spotkanie grona ekspertów. Nim podejmiemy decyzję o wyborze trenera musimy dokonać rzetelnego bilansu złożonych ofert. Każdy z kandydatów jest kompetentny i ambitny. Związek interesują sukcesy  reprezentacji i jesteśmy przekonani, że również szkoleniowców pragnących pracować z naszą kadrą. Dokonamy rozważnego wyboru, które poprzedzą rzetelne analizy i takiemu celowi służyło dzisiejsze spotkanie z Wydziałem Szkolenia. Siatkówka to gra zespołowa i tej zasady trzymamy się w procesie wyłaniania nowego selekcjonera" - stwierdził prezes Kasprzyk

 

Podczas uroczystej gali, którą zorganizowano 15 listopada w zabytkowych wnętrzach Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, polscy siatkarze poznali grupowych rywali na mistrzostwach Europy 2017. Stało się jasne, że biało-czerwoni zagrają w grupie A z Serbią, Finlandią i Estonią, wciąż nie było jednak wiadomo, kto ich w tych spotkaniach poprowadzi.

 

 

15 listopada z wyścigu wycofał się jeden z głównych faworytów. Angelo Lorenzetti - szkoleniowiec Trentino Vollley musiał zrezygnować z powodu sytuacji rodzinnej, a kilka dni później przedłużył kontrakt z klubem z Trydentu. Po tej decyzji faworytem numer 1 stał się - zdaniem mediów - Argentyńczyk Marcelo Mendez.

 

"Wszyscy zachwalają warunki pracy w Polsce i dlatego jestem chętny do przejęcia kadry. Mam pomysł i wiem, co trzeba zmienić, ale chęci muszą być po obu stronach. Także działacze muszą naprawdę chcieć i wierzyć we mnie" - mówił trener Sada Cruzeiro w rozmowie z Polsatsport.pl. Jak się szybko okazało, jego chęci znacznie osłabły, gdy związek nie zgodził się na łączenie pracy z reprezentacją z obowiązkami w klubie.

 

"Do spotkania z Mendezem niestety nie dojdzie. Argentyńczyk wyeliminował się sam, bo nie chce rozstać się z klubem, a my wymagamy selekcjonera na wyłączność" - stwierdził szef pionu szkolenia w PZPS Włodzimierz Sadalski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". W ten sposób 29 listopada w grze pozostały trzy nazwiska: Berruto, De Giorgi oraz Stojczew. Cała trójka zjawiła się na rozmowach z władzami związku. Jako pierwszy - De Giorgi:

 

"Moje spotkanie trwało trzy godziny i był to czas intensywnych rozmów, wymiany poglądów. Padło wiele pytań i poruszyliśmy mnóstwo tematów. To była sympatyczna rozmowa, w której nie zabrakło poruszenia kwestii zarówno indywidualnych i detali dotyczących reprezentacji, jak i ogólnego zarysu ewentualnej pracy w kolejnych miesiącach" - mówił trener ZAKSY w rozmowie z Polsatsport.pl.

 

"To prawda! Jestem jednym z kandydatów na nowego selekcjonera reprezentacji Polski, jednak dostałem także ofertę poprowadzenia reprezentacji Rosji. Nie chciałbym także wykluczyć ewentualności objęcia któregoś z włoskich klubów: Modeny, Perugii czy też Lube. W tej chwili jestem w Sofii i rozważam wszystkie za i przeciw" - powiedział  w tym czasie, w rozmowie z bułgarskimi mediami Radostin Stojczew.

 

Pod koniec listopada włoskie media poinformowały, że to właśnie Stojczew zostanie wkrótce ogłoszony nowym selekcjonerem biało-czerwonych. Okazało się, że Bułgar jest również kandydatem na selekcjonera reprezentacji Iranu.

 

W ankiecie Polsatsport.pl, 12 grudnia nasi czytelnicy odpowiadali na pytanie: "Kto powinien zostać selekcjonerem siatkarskiej reprezentacji Polski?" Wygrał Stojczew, który otrzymał 50.7% głosów, drugi był De Giorgi - 31.5%, a trzeci Berruto -  17.8%.

 

Już kilka dni po dymisji Antigi pojawiły się pierwsze plotki dotyczące jego dalszych losów. Trener w październiku otrzymał propozycję prowadzenia reprezentacji Kanady, a 14 grudnia potwierdzono, że francuski szkoleniowiec obejmie od 1 maja 2017 roku ekipę Kraju Klonowego Liścia. Były opiekun biało-czerwonych znalazł więc pracę szybciej, niż działacze PZPS znaleźli jego następcę.

 

 

Trzej pozostający w grze kandydaci otrzymali na początku grudnia propozycje zarobków. W ostatnich dniach faworytem w tym wyścigu stał się szkoleniowiec  ZAKSY - Ferdinando De Giorgi. O jego nominacji poinformował m.in. portal "World of Volley".

 

 

Kto wygra tę rywalizację i poprowadzi biało-czerwonych podczas mistrzostw Europy 2017? Przekonamy się o tym już 20 grudnia. O wyborze nowego selekcjonera reprezentacji Polski władze PZPS mają poinformować w specjalnym komunikacie po decyzji zarządu. Prezentacja szkoleniowca zostanie zorganizowana 22 grudnia o godzinie 14.00 na Stadionie Narodowym. Nieoficjalnie mówi się, że prezentacja nastąpi dopiero w czwartek, bo trener De Giorgi rozgrywa w środę w Belgii mecz Ligi Mistrzów (Noliko Maaseik - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle; 20.30, transmisja - Polsat Sport).