Jak zarobić, a się nie narobić? Abramowicz poszedł po rozum do głowy

Piłka nożna
Jak zarobić, a się nie narobić? Abramowicz poszedł po rozum do głowy
fot. PAP

Kwota transferu Oscara z Chelsea do SIPG Shanghai to nieco ponad 70 milionów euro. To nie pierwszy taki przypadek, kiedy ”The Blues” zarabiają ogromne pieniądze za swoich zawodników. Zespół z Londynu powoli przestaje być kojarzony tylko z wydawaniem niebotycznych sum.

Od kiedy w 2003 roku klub z Londynu postanowił kupić rosyjski miliarder Roman Abramowicz, do Chelsea przylgnęła łatka klubu wręcz rozdającego pieniądze. Wtedy też zaczęło się szaleństwo zakupowe. Przez pierwsze 10 lat Rosjanina w ”The Blues” na transfery poszło 1,5 miliarda euro. Wiadomo, że początki nie były łatwe. Wielu piłkarzy mimo wydanych milionów nie sprawdziło się na Stamford Bridge. Tak było z Fernando Torresem, Andrijem Szewczenko czy Shaunem Wrightem-Phillipsem.

 

Teraz jednak ”The Blues” zaczynają mądrzej wydawać, a raczej mądrzej sprzedawać. Przykład Oscara jest jednym z lepszych. Brazylijczyk trafił do Londynu w 2012 roku za 20 mln euro. Spisywał się dobrze, przez dłuższy okres swojej przygody w Anglii łapał się do składu. Ostatnio jednak jego pozycja osłabła, a sam zawodnik nie był już tak potrzebny. Z pomocą przyszli Chińczycy, którzy w ostatnich latach często sięgają po gwiazdy europejskich boisk. W SIPG Shanghai gra rodak 25-latka Hulk, a trenerem jest Andre Villas-Boas (były szkoleniowiec Chelsea). Potencjał finansowy klubów Państwa Środka jest ogromy i to nie podlega wątpliwości.

 

Kiedyś podobnie do nich postępowali ”The Blues”. Od jakiegoś czasu jest inaczej. Oscar odszedł za 70 mln euro. To około 50 mln czystego zysku za zawodnika, który mimo wszystko nie zachwyca ostatnio świetną formą. Chińczycy jednak nie zwracają na to uwagi, ważne że Brazylijczyk wyrobił sobie już pewną markę. Oczywiście nie będzie nowością stwierdzenie, iż skusiły go pieniądze, bo to nadal perspektywiczny piłkarz i zapewne dałby radę rywalizować w mocniejszych rozgrywkach niż Super League.

 

Oscar nie jest pierwszym zawodnikiem, na którym Chelsea zarobiła. Arjena Robbena z PSV pozyskała za 18 mln euro. Wzięła za niego dwa razy więcej. Podobnie było z Juanem Matą, Romelu Lukaku, Ramiresem czy Kevinem De Bruyne. Można dopisać do tej listy jeszcze Davida Luiza, ale on przez ”The Blues” kupowany był dwukrotnie. Oczywiście było podobnych przypadków więcej, ale tam kwoty nie były aż tak duże.

 

Mało prawdopodobne by Abramowiczowi zabrakło pieniędzy. Może zauważył, że wydawanie nierealnych sum na piłkarzy nie jest dobrą drogą. Oczywiście nie można powiedzieć, że Chelsea skończy z szastaniem pieniędzmi. W miejsce Oscara pojawią się zapewne nowi zawodnicy, bo Antonio Conte już zapowiada kilka wzmocnień. Warto jednak porównać sobie strategię finansową ”The Blues” sprzed 10 lat z tą obecną.

 

Sezon 2003/2004 Chelsea zakończyła z saldem transferowym na poziomie -166 mln euro. Rok później było podobnie. Potem ta statystyka zaczęła spadać, ale nadal trzymała się na poziomie -60, -70 mln euro. W poprzednich rozgrywkach wyniosła około -3 mln euro. Progres jest jak najbardziej widoczny. Właściciel poszedł chyba po rozum do głowy. W aspekcie finansowym jest na pewno na plus, pod względem sportowym czas pokaże.

 

Najwyższe zarobki Chelsea na piłkarzach w ostatnich latach (kwoty w euro):

 

Oscar: Internacional (20 mln) ----> Chelsea (70,5 mln) ----> Shanghai SIPG (zysk: 50,5 mln)

David Luiz: Benfica (25 mln) ----> Chelsea (49,5 mln) ----> PSG (zysk: 24,5 mln)

Juan Mata: Valencia (26,7 mln) ----> Chelsea (44,73 mln) ----> Manchester United (zysk: 18,03 mln)

Arjen Robben: PSV (18 mln) ----> Chelsea (36 mln) ----> Real Madryt (zysk: 18 mln)

Kevin De Bruyne: Genk (8 mln) ----> Chelsea (22 mln) ----> Wolfsburg (zysk: 14 mln)

Romelu Lukaku: Anderlecht (22 mln) ----> Chelsea (35,36 mln) ----> Everton (zysk: 13,56 mln)

André Schürrle: Bayer Leverkusen (22 mln) ----> Chelsea (32 mln) ----> Wolfsburg (zysk: 10 mln)

Ramires: Benfica (22 mln) ----> Chelsea (28 mln) ----> JS Suning (zysk: 8 mln)

 

*według transfermarkt.de

Igor Marczak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.