Priorytetem stołecznego klubu przed rundą rewanżową od początku było wzmocnienie defensywy, ponieważ swoje zainteresowanie Bartoszem Bereszyńskim wyraziła Sampdoria Genua. Przyjście Jędrzejczyka to dla trenera Magiery bardzo dobra informacja. Zwłaszcza, że jego transfer stał pod dużym znakiem zapytania, ponieważ wartość rynkowa bocznego obrońcy przekraczała możliwości finansowe mistrzów Polski. Ostatecznie włodarze FK Krasnodar zgodzili się obniżyć cenę i transfer mógł dojść do skutku.

W kadrze "Wojskowych" oprócz Jędrzejczyka są także Adam Hlousek oraz Łukasz Broź, którzy także mogą zagrać na bokach obrony. Okienko transferowe otwiera się w styczniu i niewykluczone, że do warszawskiego klubu spłynie oferta nie do odrzucenia i będzie trzeba szybko łatać dziury. Wydaje się, że pewne propozycje zmiany klubowych barw może otrzymać kilku legionistów, w tym Michał Pazdan. W Legii dmuchają na zimne i wysyłają skautów w różne miejsca Polski i Europy, aby wyszukiwali potencjalnych zastępców.