Dwie pierwsze, dosyć usypiające rundy nie zwiastowały w żaden sposób wojny, która rozegrała się w ringu przez pozostałych dziesięć. W StubHub Center w Kalifornii byliśmy świadkami kapitalnego pojedynku, zaś młodszy Vargas obronił pas WBC wagi super piórkowej. Liczne wymiany ciosów, którymi zasypywali się obaj pięściarze niemal co kilkanaście sekund podrywały publiczność w górę.

Agresywny styl Salido pozwalał mu dyktować warunki przez długie fragmenty, choć to Vargas prezentował wyższą kulturę pięściarską. Mogło się wydawać, że 35-letni Meksykanin będzie po ostatnim gongu bliżej zwycięstwa, dwójka sędziów uznała jednak remis 114:114, a pozostały punktował... 115:113 dla Vargasa. "Takie bombardowanie obudziłoby nawet głuchego" - podsumował całe starcie Andrzej Kostyra.

Morderczy pojedynek docenił portal Yahoo!, który wybrał go na najlepszą walkę 2016 roku. W uzasadnieniu dziennikarze napisali: - W 2016 roku odbyło się wiele spektakularnych walk, jak te Carla Framptona z Leo Santa Cruzem, Romana Gonzaleza z Carlosem Cuadrasem czy starcie Keitha Thurmana z Shawnem Porterem. Żadna z nich nie była jednak tak dobra by dorównać dzikości i barbarzyństwu, jakie zobaczyliśmy w walce Salido - Vargas - czytamy.

Skrót walki w załączonym materiale wideo.