Trener polskich piłkarek: Porażki są potrzebne, ale... w sparingach

Piłka nożna
Trener polskich piłkarek: Porażki są potrzebne, ale... w sparingach
fot. PAP

„Porażki są potrzebne, żeby zobaczyć, jak zespół na nie reaguje. Ale niech się przydarzą w sparingach. W meczach o punkty w nowym roku oby było, jak ostatnio, czyli na zero z tyłu i ze zdobyczą z przodu” – powiedział trener polskich piłkarek Miłosz Stępiński.

Stępiński przejął kadrę latem od Wojciecha Basiuka. Zadebiutował 20 września podczas wygranego 4:0 meczu z Mołdawią we Włocławku, którym Polki zakończyły eliminacje do mistrzostw Europy 2017. Zajęły w grupie trzecie miejsce za Szwecją i Danią, nie awansowały do finałów ME w Holandii. 26 listopada Biało-Czerwone pokonały w Łęcznej Białoruś 4:0 w meczu towarzyskim.

Teraz kadra będzie się przygotowywała do startujących jesienią eliminacji do mistrzostw świata 2019 we Francji. Losowanie grup eliminacyjnych odbędzie się 25 kwietnia.

„Tam też dojdzie do ustaleń dotyczących kalendarza kwalifikacji. Będziemy również chcieli znaleźć sparingowego rywala w miejsce Czeszek, które zrezygnowały z meczu zaplanowanego na 12 czerwca. Tak to się niestety zdarza w kobiecym futbolu” – dodał Stępiński.

Polki na przełomie lutego i marca polecą na 10-dniowe zgrupowanie do tureckiego Belek, gdzie zagrają trzy mecze z Rumunią, Kazachstanem i prawdopodobnie Grecją.

„W każdym z tych spotkań będzie można zagrać dwoma jedenastkami. Dzięki temu obciążenia zostaną rozłożone równomiernie i w dniach bez meczów będziemy mogli normalnie trenować. A na zimowych zajęciach na zielonych boiskach bardzo mi zależało. Bo ostatnie pojedynki wskazują, że są elementy, nad którymi powinniśmy popracować” – wyjaśnił selekcjoner.

Kolejnym testem dla jego zespołu będzie towarzyskie spotkanie z Finlandią 7 kwietnia w Polsce. Pięć dni później kadra pojedzie do Mińska na rewanż z Białorusią, a 6 czerwca zagra na wyjeździe z Ukrainą.

„I w tych sparingach mogą się nam przytrafić przegrane, które również są cennym doświadczeniem, zwłaszcza w procesie budowania drużyny. Ale potem oby nas już omijały” – stwierdził szkoleniowiec.

Biało-Czerwone szansę awansu do ME straciły w czerwcu po grupowych porażkach w Łodzi ze Szwecją 0:4 i na wyjeździe z Danią 0:6. Zaowocowało to zmianą na stanowisku selekcjonera. Basiuk, który pracował z kadrą 3,5 roku, nie zdołał wywalczyć wcześniej awansu do MŚ 2015 w Kanadzie. Zastąpił go Stępiński. Ostatnio był trenerem męskiej kadry U-20, wcześniej pracował jako szef banku informacji w Pogoni Szczecin i Widzewie Łódź.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze