Panie bronią honoru w sportach walki

Sporty walki

Dobiega końca rok 2016 i to nie było najlepsze dwanaście miesięcy w sportach walki w wykonaniu naszych mężczyzn. Na szczęście honoru, zdobywając cenne trofea, broniły polskie panie.

Polska to kraj bokserskich tradycji, gdzie wychowało się wielu mistrzów olimpijskich, wielu mistrzów świata. Niestety boks olimpijski jest obecnie w fatalnej kondycji, a ostatni medal olimpijski wywalczył Wojciech Bartnik w Barcelonie w 1992 roku.


Mimo tych problemów Polacy od lat świetnie prezentowali się na zawodowych ringach. Na walki Andrzeja Gołoty (49-9-1, 33 KO), wstawały w nocy miliony Polaków. Gołota upragnionego mistrzostwa nigdy nie zdobył, ale zrobili to inni. Pasy w dwóch kategoriach – półciężkiej i junior ciężkiej – zdobywał Tomasz Adamek (50-5, 30 KO), na tronie kategorii półciężkiej długo zasiadał również Dariusz Michalczewski (48-2, 38 KO).


Następnie przez kilka lat, zdobywając pasy IBF i WBC, emocji dostarczał nam czempion wagi cruiser Krzysztof Włodarczyk (52-3-1, 37 KO), w którego walkach dramaturgii nigdy nie brakowało. Niestety, we wrześniu 2014 roku, tytuł WBC odebrał mu Grigorij Drozd i tyle mieliśmy mistrza nad Wisłą. Jeszcze wcześniej Rosjanin pokonał Mateusza Masternaka (37-4, 26 KO), zabierając nam jedynego wówczas mistrza Europy.


Nadzieje w sercach kibiców rozbudził Krzysztof Głowacki (26-1, 16 KO), który 1,5 roku temu, będąc przez bardzo wielu skazywany na porażkę, efektownie posłał na deski Marco Hucka.


Niestety i te nadzieje zgasił Oleksander Usyk, który we wrześniu pokonał „Główkę”. Zresztą cały rok nie należał do najlepszych w wykonaniu polskich pięściarzy. Najpierw, na początku stycznia, Artur Szpilka (20-2, 15 KO) nie odebrał Deontayowi Wilderowi (37-0, 36 KO) pasa WBC wagi ciężkiej, a Włodarczyk, choć wygrał trzy pojedynki, to nie wrócił na mistrzowską ścieżkę.


Panie na ratunek

 

Na szczęście w polskim świecie sportów walki mamy kobiety, które w tym roku spisywały się świetnie. I choć dla mężczyzn droga do mistrzowskiego pasa jest znacznie bardziej wyboista, co nie zmienia faktu, że sukcesu nikomu umniejszać nie można.

 

W 2016 roku Ewa Brodnicka (12-0, 2 KO), wygrywając z Anitą Torti,  obroniła tytuł mistrzyni Europy wagi lekkiej. ZOBACZ WALKĘ

Ewa Piątkowska (10-1, 4 KO), zapisała się natomiast w historii jako pierwsza polska mistrzyni WBC. „Tygrysica” to, będące spełnieniem jej marzeń, cenne trofeum zdobyła na gali w Trójmieście, tego samego wieczoru, którego Głowacki pas tracił.


– Odkąd zaczęłam interesować się boksem, polscy zawodnicy byli posiadaczami tytułów mistrzowskich. Mistrzem świata był Tomasz Adamek, Krzysztof Włodarczyk, następnie Krzysztof Głowacki, kilku zawodników zdobywało pas mistrza Europy – wspomina Piątkowska.

17 września nastała sytuacja, której wcześniej w sportach walki nie było. W boksie i MMA najbardziej prestiżowe tytuły posiadają Polki, a panowie czekają na swoje szanse. Wolałabym, żeby koledzy również zdobyli tytuły, bo im więcej sukcesów, tym bardziej boks zyska na popularności, a z tym przyjdzie możliwość organizacji ciekawych gal i pojedynków, na czym zyskają wszyscy – dodaje mistrzyni wagi super półśredniej.

W MMA królowa jest tylko jedna


We wspomnianym przez Piątkowską MMA Joanna Jędrzejczyk (13-0, 4 KO, 1 SUB) nieustannie dokonuje rzeczy niemożliwych. Tylko w tym roku dwukrotnie obroniła pas UFC, udowadniając, że w kategorii słomkowej nie ma sobie w świecie równych. W ostatniej obronie zmierzyła się na historycznej gali UFC 205 z Karoliną Kowalkiewicz. Polki dały show na najwyższym poziomie.


– To było coś niesamowitego. O tej walce usłyszał cały świat i cieszę się, że mogłyśmy wystąpić z Karoliną w Nowym Jorku – mówi „JJ”. – Jestem zakochana w MMA, ale boks też bardzo lubię. Poznanie Krzyśka Głowackiego i Andrzeja Fonfary na Balu Mistrzów Sportu było dla mnie ogromnym zaszczytem. Myślałam, że to oni znajdą się w czołowej dziesiątce za 2015 rok, a tymczasem to ja, dziewczyna ze sportów walki wskoczyłam na siódme miejsce. Dziewczyny, zarówno w MMA, jak i boksie dają czadu. Polskie wojowniczki po prostu zawojowały świat – dodaje.

 

Jeszcze całkiem niedawno właściwie nikt nie był zainteresowany kobietami w sportach walki. Ten rok należał jednak do Jędrzejczyk, Piątkowskiej i Brodnickiej i nawet jeśli ktoś nie lubi oglądać pań w klatce, czy w ringu, to nie może zaprzeczyć tezie, że to one, zdobywając cenne trofea, w tym roku ratowały honor biało-czerwonych barw w sportach walki. Co jednak najważniejsze, to przecież nie tytuły, a wielkie walki tworzą legendy sportu i właśnie na takie, zarówno w kobiecym, jak i męskim wykonaniu czekamy w nadchodzącym roku.

Karolina Owczarz, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze