W ostatnich latach pojawił się przesąd, że w spotkaniach odbywających się w Nowy Rok nie warto zdobywać pierwszej bramki, bowiem jej autor jako pierwszy odejdzie z Cracovii. Być może dlatego po pierwszej połowie, mimo kilku bardzo dobrych okazji, wynik był bezbramkowy. Adamczyk po spotkaniu stwierdził, że nie jest przesądny.

 

"To jest piękna tradycja, cieszę się, że wraz z kolegami z drużyny mogłem ją kontynuować" - powiedział Adamczyk, który po raz pierwszy zagrał 1 stycznia.

 

 

Trener Jacek Zieliński poinformował, że przygotowania zespołu do rundy wiosennej rozpoczną się 9 stycznia. "Jesteśmy u siebie do 20 stycznia, wówczas wylatujemy do Hiszpanii. Wcześniej, najprawdopodobniej 17 stycznia, zagramy sparing z Garbarnią Kraków. Rywale na zgrupowaniu są dogrywani. Wiemy już, że zmierzymy się z Szachtarem Donieck".

 

Przed spotkaniem prezes Cracovii prof. Janusz Filipiak życzył wszystkim dobrego 2017 roku.

 

Historia noworocznych spotkań Cracovii narodziła się przypadkowo - w 1923 lub 1924 roku kilku piłkarzy postanowiło zakończyć sylwestrową noc grą w piłkę. Jeden z nich zaproponował, aby zagrać na stadionie i od tego czasu zawodnicy pojawiają się na boisku w samo południe Nowego Roku.

 

Cracovia - Cracovia II 5:0 (0:0)

Bramki: Hubert Adamczyk 32, Krzysztof Piątek 36, Patryk Serafin 48, Mateusz Cetnarski 49, Damian Dąbrowski 55