Sprawa stadionu i nieruchomości przy ulicy Konwiktorskiej 6 ciągnie się od dawna. Kibice Polonii w zagospodarowaniu tych terenów widzą szansę na lepsze jutro klubu. W końcu to bardzo atrakcyjne tereny, w ścisłym centrum miasta, warte wiele milionów złotych. Zapewne niejeden inwestor bardzo chciałby je przejąć, ale to nie wchodzi w grę. Pojawiają się za to pomysły, jak zagospodarować tę przestrzeń, by korzyści z tego miał klub, a wszystko było zgodne z charakterem tej okolicy.

 

Miło mi poinformować, że 29 grudnia warszawski konserwator zabytków zgodził się na projekt Konwiktorska 6. Kolejne spotkanie z nim mamy zaplanowane na 11 stycznia. Potem będziemy mogli przedstawić projekt do akceptacji wojewodzie mazowieckiemu, a potem zacząć rozmowy z miastem - powiedział podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej Jerzy Engel.

 

Co miałoby się znaleźć na terenach Polonii? Przede wszystkim, zostanie tam stadion, ale poważnie zmodernizowany. Właściwie ze starego obiektu zostanie tylko zabytkowa fasada - to się nie zmieni. Reszta ma być nowoczesna i funkcjonalna. Trybuny mają pomieścić 20 tysięcy miejsc, stadion ma być w całości zadaszony, a dach ma być nawet zamykany, na wzór Stadionu Narodowego. Kibiców czeka jednak niespodzianka, bo płyta boiska zostanie obrócona o 90 stopni i nie będzie, jak do tej pory skierowana z północy na południe, ale ze wschodu na zachód - wszystko po to, by na działce zmieściły się inne nieruchomości, które mają pomóc Polonii w przyszłości na siebie zarabiać.

 

Od strony ulicy Bonifraterskiej (mniej więcej tutaj, gdzie obecnie są parkingi) miałyby powstać dwa biurowce, w północnej części wysoki, mniej więcej taki jak stojące niedaleko Intraco i North Gate. Jeszcze jeden, na planie trójkąta, miałby się pojawić od północnej strony działki. Między dwoma biurowcami od północnej strony ma pozostać otwarta przestrzeń, dzięki czemu będzie widać zabytkowy fronton z logo i nazwą klubu, a przed nimi charakterystyczną fontannę.

 

Ponieważ po przeciwnej stronie Bonifraterskiej stoją podobne budynki, to było jedyne miejsce, na jakie zgodę wyraził konserwator zabytków - powiedział Jerzy Engel.

 

W obu biurowcach miałyby się znaleźć przestrzenie pod wynajem, dzięki którym Polonia mogłaby na siebie zarabiać. Oczywiście, ewentualnymi pieniędzmi trzeba by się dzielić z inwestorem, który sfinansowałby budowę. Jaka to miałaby być firma?

 

Nie możemy jeszcze oficjalnie zdradzić nazwy, ale mamy podpisane listy intencyjne z dwoma inwestorami. Jeden z nich, ku któremu się skłaniamy, to jedna z pięciu największych firm w branży budowlanej w Europie - reklamuje Jerzy Engel.

 

Taka inwestycja wymaga też pewności, że tereny przez wiele lat będą mogły być użytkowane przez klub, który będzie na nich zarabiać. Na co liczy Polonia? Jerzy Engel zdradza, że klub chciałby 30-letniej dzierżawy, z opcją przedłużenia o kolejne 30 lat, na warunkach takich, jakie miasto zaoferowało Legii.

 

Polonia to jednak nie tylko piłka nożna, ale też inne sekcje. Wiadomo, że nie zostanie zburzona zabytkowa hala do koszykówki, w której mają trenować drużyny młodzieżowe. Jerzy Engel powiedział także o ambitnych planach budowy hali na 5 tysięcy miejsc, w której mieliby swoje spotkania rozgrywać seniorzy.

 

Hala miałaby się zmieścić w obrębie bryły stadionu. Gdzie? Na to pytanie Jerzy Engel odpowiedział, że na początku sam wątpił, ale po rozmowach z architektami okazało się, że halę można budować pod powierzchnią gruntu. Wszystko zależy od szczegółowych projektów - wtedy można określić, jak głęboko pod powierzchnię trzeba by zejść i ile to może kosztować.

 

Jaki jest realny termin zakończenia prac? W 2021 roku Polonia będzie obchodzić 110. rocznicę powstania. Jerzy Engel chciałby ten jubileusz obchodzić już na nowym obiekcie.