Czy Team Kinguin zwycięży w Mountain Dew League?

Inne
Czy Team Kinguin zwycięży w Mountain Dew League?

Od kilku dni Polacy z Teamu Kinguin przebywają w słonecznej Kalifornii. To tam już dziś przyjdzie im się zmierzyć w finałach Mountain Dew League podsumowujących 23. sezon globalnych rozgrywek ESEA. Stawka turnieju jest niebanalna: oprócz nagród z puli $50,000 „Pingwiny” interesuje także miejsce w ESL Pro League.

„Biało-czerwoni” jak burza przeszli przez grupowe rozgrywki ligowe, a następnie zamknięte kwalifikacje. O miano europejskich mistrzów sezonu będą mierzyć się jednak dopiero dziś. Organizatorzy postanowili, że finały każdej z dywizji rozegrają się bowiem tam, gdzie zwieńczony zostanie turniej globalny: w kalifornijskim Burbank. Już dziś o 21:00 Grzegorz ‘SZPERO’ Dziamałek wraz z kolegami stanie więc naprzeciw multinarodowemu Teamu LDLC. Według trenera naszej formacji, Mariusza ‘Loorda’ Cybulskiego, to pojedynek, na którym graczom znad Wisły zależy najbardziej. Jak mówił w wywiadzie dla nas: - Na pewno są to rozgrywki, w których stać nas na zwycięstwo, jednak dla mnie najważniejsze jest tutaj zdobycie slota w ESL Pro League w konfrontacji przeciwko LDLC! Bo właśnie zwycięzca tej konfrontacji uzyska promocję do następnej odsłony prestiżowej ligi, by przez kolejny sezon móc rywalizować z najlepszymi na świecie. Dla Teamu Kinguin to szansa na zrealizowanie marzeń o wbiciu się do globalnej czołówki tieru1. Według Loorda zespołowi wiele do tego nie brakuje: - jesteśmy blisko – można powiedzieć, że na wyciągnięcie ręki. Teraz wszystko jest zależne od nas. Wiem jednak, że to wciąż bardzo długa droga – nie jest trudno wspiąć się na szczyt, najtrudniej jest się na nim utrzymać.


Oprócz Teamu Kinguin i Teamu LDLC w USA podziwiać będziemy inną ekipę z Europy – Rogue. Duńsko-bułgarskiego składu na finałach miało jednak w ogóle nie być. W zamkniętych kwalifikacjach wyeliminowani zostali przecież przez SZPERA i spółkę. Szczęście uśmiechnęło się do nich, gdy z powodu problemów wizowych z wylotu do Kalifornii zrezygnowali Brazylijczycy spod szyldu BigGods oraz jedni z faworytów – chińskie VG.CyberZen. Uzyskali wtedy bezpośrednią inwitację od organizatorów. Drugim zespołem zaproszonym z doskoku zostało amerykańskie Muffin Lightning. Jak na ironię, dzień przed startem zawodów, „babeczki” poinformowały, że jeden z ich graczy odmówił udziału w imprezie. Jack ‘arKimonday’ Kastner, bo o nim mowa, został więc natychmiastowo wydalony z klubu, a ESEA nałożyła na niego aż stuletnie zawieszenie. Amerykanie natychmiastowo musieli znaleźć więc zastępstwo. Co ciekawe – i tu wzbudzili spore kontrowersje – postawili na kobietę. Wspomoże ich reprezentantka Counter Logic Gaming Red – Diane ‘di^’ Tran. Niestety, przez kadrowe problemy ich szanse na ugranie czegoś sensownego diametralnie spadły – oczywiście nie przez to, że do składu powołali zawodniczkę, a nie zawodnika. Każdy przecież wie, że przeciwko zgranym formacjom, składy wspomagające się rezerwowym notowane są dużo niżej.


Pozostała czwórka uczestników to: Team SoloMid i RUSH, które tak jak Muffin Lightning reprezentują dywizję północnoamerykańską, a także australijskie Tainted Minds oraz Bravado z RPA. To prawdziwa kulturowa mieszanka, w dużej mierze złożona z ekip mniej doświadczonych od naszych rodaków. Jak twierdzi Mariusz Cybulski, nie wpłynie to jednak na zawodników z pingwinami na piersi. Ci nie zignorują żadnego rywala: - Podchodzimy do tego turnieju tak samo, jak do każdego innego, czyli damy z siebie 120%! Nie można lekceważyć żadnego przeciwnika, więc na zawodach staramy się myśleć tylko o kolejnym meczu. Nie warto kalkulować i zastanawiać się, co dalej.


Team Kinguin ma ogromną szansę, by zdominować zawody. To bezsprzecznie faworyt w drodze po główną nagrodę. Należy jednak pamiętać, że Rouge czy Team LDLC to także bardzo utalentowane drużyny, a Team SoloMid czy RUSH bezsprzecznie będą chciały udowodnić – jak na profesjonalnej scenie OpTiC Gaming – że Ameryka pełna jest czarnych koni. Counter-Strike długo nie był przecież tak nieprzewidywalny jak dziś.


Pierwszy mecz Polaków przeciwko Teamowi LDLC już dziś o 21:00. Na polskim kanale ESL TV skomentują go Maciej ‘Morgen’ Żuchowski oraz Kuba ‘KubiK’ Kubiak - LINK

Szymon Groenke

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze