Szlagier odbędzie się 13 stycznia w Działdowie, a trzy dni wcześniej Dekorglass zagra w Białymstoku z Dojlidami.

 

"Termin meczu z beniaminkiem był wyznaczony na 6 stycznia, ale na prośbę rywali zgodziliśmy się na zmianę daty. Dwaj zawodnicy i menedżer białostockiej drużyny mają w piątek prawosławną Wigilię. W obu tych meczach, i z Dojlidami, i Unią-AZS zagramy wzmocnieni Wong Chun Tingiem. Będzie miał okazję potwierdzić swą klasę z mocnymi rywalami" - powiedział trener Dekorglassu Piotr Kołaciński.

 

W tym sezonie superligi pingpongiści z Działdowa wygrali sześć z dziewięciu spotkań. Z dorobkiem 16 punktów zajmują czwarte miejsce w tabeli, ze stratą odpowiednio pięciu i czterech "oczek" do Dartomu Bogorii Grodzisk Mazowiecki i Unii-AZS AWFiS.

 

"Żadnych celów punktowych nie stawialiśmy sobie na pierwszą rundę rozgrywek. Początek mieliśmy trudny m.in. ze względu na kontuzję Patryka Chojnowskiego. Zdarzyło się nawet zagrać w niepełnym składzie, z konieczności i ja raz pojawiłem się w składzie. Mamy za sobą wszystkie problemy personalne i z niecierpliwością czekamy na dwie ostatnie potyczki. W piątek rano przylatuje Wong, gotowi do gry są też Czech Jiri Vrablik i Chojnowski, zaś w rezerwie pozostaje Xu Wenliang, który niedawno otrzymał polski paszport" - dodał 37-letni szkoleniowiec.

 

Najlepszy bilans pojedynków ma Vrablik 11-5, zaś najsłabszy Chojnowski 2-6. Ale aż pięć pojedynków przegrał po pięciu setach (2:3). W czterech z tych potyczek prowadził po trzech partiach...

 

"Niestety, kłopoty ze zdrowiem na początku sezonu sprawiły, że Patryk nie mógł normalnie trenować i zawodził w końcówkach. Wynikało to z braku pewności w grze w decydujących momentach. Dla odmiany w poprzednim sezonie, kiedy nie miał żadnej przerwy, często wygrywał ostatnie sety. Zaraz po ostatnim występie w 2016 roku, kilka dni przed świętami, postanowiliśmy, że Chojnowski rozpocznie współpracę z panią psycholog. Póki co, jesteśmy zadowoleni i liczymy na efekty już w styczniowych meczach superligi" - stwierdził Kołaciński.