Napoli było niepokonane w lidze od końca października i porażki z Juventusem Turyn. Dużo gorszą formę prezentowała Sampdoria, która wygrać nie potrafiła od trzech spotkań. Aż czterech Polaków zasiadło na ławkach rezerwowych. Po stronie ekipy z Neapolu byli to  Zieliński i Igor Łasicki, a w ekipie z Genui Linetty oraz nowy nabytek, były piłkarz Legii Warszawa Bartosz Bereszyński. 24-latek liczył więc na debiut w Serie A.  

 

Napoli od początku długo utrzymywało się przy piłce, ale  nie potrafiło udokumentować tej przewagi. Sampdoria czekała na swoją szansę i doczekała się w 39. minucie. Największym pechowcem Elseid Hysaj, który wpakował futbolówkę do własnej siatki.

 

W 59. minucie na boisku zameldował się Zieliński, a chwilę potem za drugą żółtą kartkę z murawy wyleciał Matias Silvestre. To dało szansę zespołowi z Neapolu, który tworzył coraz więcej okazji. Na kwadrans przed końcem meczu z ławki wszedł Linetty i po chwili jego ekipa straciła bramkę. Na listę strzelców wpisał się wprowadzony parę chwil wcześniej Manolo Gabbiadini. Wydawało się, że remis utrzyma się do końca, lecz ostatnie słowo należało do gospodarzy. Lorenzo Tonelli strzelił gola w doliczonym czasie gry i zapewnił trzy punkty Napoli.

 

Napoli - Sampdoria 2:1 (0:1)

Bramki: Gabbiadini 72, Tonelli 90+5 - Hysaj 39

 

W drugim sobotnim spotkaniu Empoli z Łukaszem Skorupskim w bramce pokonało na własnym stadionie Palermo 1:0. W barwach gości 81 minut rozegrał Thiago Cionek, który niestety nie zaliczy tego meczu do udanych. Reprezentant Polski przyczynił się do straty jedynego gola, faulując w polu karnym zawodnika Empoli.

 

Empoli – Palermo 1:0 (0:0)

Bramka: Maccarone 78 (k)