Pojedynek dwóch najlepszych w ostatnim czasie tenisistów nie rozczarował. Spotkanie trwało blisko trzy godziny.

Djokovic po słabszej drugiej połowie ubiegłego roku stracił na rzecz Murraya prowadzenie w światowym rankingu. Później przegrał z nim w finale kończącego sezon turnieju ATP World Tour Finals. Żądny rewanżu Serb w sobotę systematycznie zachęcał gestami kibiców by go wspierali.

- To zwycięstwo naprawdę wiele dla mnie znaczy. Od kilku miesięcy nie czułem się tak pewnie na korcie. Lepszego początku roku niż pokonanie lidera rankingu nie mogłem sobie wymarzyć. Mam nadzieję, że będę kontynuował dobrą grę - przyznał.

Djokovic był bliski wygrania meczu w dwóch setach, ale Murray zdołał obronić trzy piłki meczowe i doprowadził do trzeciej partii.

Murray doznał pierwszej porażki po serii 28 zwycięstw. Z Djokovicem ma bilans bardzo niekorzystny. To była ich 36. konfrontacja i 25. wygrana Serba, który obronił w Dausze tytuł wywalczony przed rokiem. Brytyjczyk w stolicy Kataru triumfował w latach 2008-09.

Obaj udadzą się teraz do Melbourne, gdzie 16 stycznia rozpocznie się wielkoszlemowy Australian Open. Rok temu w finale Djokovic pokonał Murraya w trzech setach.

Wynik finału:

Novak Djokovic (Serbia, 2) - Andy Murray (Wielka Brytania, 1) 6:3, 5:7, 6:4.