Fogiel: Krychowiak musi zmienić klub! W PSG robi się za ciasno

Piłka nożna
Fogiel: Krychowiak musi zmienić klub! W PSG robi się za ciasno
fot. PAP

Coraz ciaśniej robi się na... ławce rezerwowych PSG. Do klubu przyszedł Julian Draxler (już strzelił gola), do zdrowia wrócił Adrien Rabiot, więc Grzegorz Krychowiak ma spory problem. Musi poważnie pomyśleć o zmianie klubu.

Ten rok jest wyjątkowy, bo Puchar "Stara Dama" jak powszechnie mówią Francuzi, obchodzi swoje setne urodziny. Pierwszy finał rozegrano jeszcze podczas trwania I Wojny Światowej. W pierwszej edycji udział wzięło 48 zespołów, a w finale przegranym 5 maja 1918 roku - w obecności 2000 widzów - pierwszy Puchar Francji zdobył Olympique Pantin, zespół z XI dzielnicy Paryża, który pokonał FC Lyon 3:0. Ponieważ trwały działania wojenne kilku piłkarzy dostało specjalne przepustki, aby zagrać w pierwszym finale. Taką przepustkę otrzymał również doskonały bramkarz FC Lyon - Urugwajczyk Carlos Muti. Jednak z niej nie skorzystał, nie chciał opuszczać kolegów na linii frontu. - Nie mogę się zdecydować i zostawić w tak dramatycznych chwilach moich kolegów z batalionów - usprawiedliwiał się. Kilka dni później poległ na polu walki. To były dramatyczne czasy. Zginęło wówczas ponad 3 miliony Francuzów w tym tysiące świetnych sportowców.

Do uroczystego "100" Pucharu zgłosiło się tym razem 7290 klubów. Rozgrywki trwają już od lipca 2016 roku, jednak okres szczytu to właśnie początek roku. Marzeniem każdego amatora jest trafić na pierwszoligowca i sprawić sensację. W ubiegły weekend do wielkich sensacji nie doszło. Zawodowcy okazali się bezlitośni dla amatorów. Bardzo dobra inicjatywą jest fakt, że FFF nie rozstawia zespołów i liczne pojedynki są między klubami Ligue 1. A jest o co walczyć, bo cały Puchar jest dotowany sumą 10 milionów euro, a dla zwycięzcy ogromny prestiż i premia w wysokości 930 000 euro.

Nasi reprezentanci w liczbie 6 wszyscy zapewnili sobie udział w 1/16 finału, które rozegrane zostaną pod koniec stycznia. Czekają nas między innymi takie hity jak Marsylia - Olympique Lton czy Stade Rennais - PSG.

Nie wszyscy biało-czerwoni wyszli jednak na boisko. Martwi szczególnie sytuacja Grzegorza Krychowiaka, który zwycięstwo swojego zespołu z Bastią aż 7:0 oglądał z trybun. Wydaje się, że po przyjściu Juliana Draxlera (strzelił jedną z bramek) i świetnym powrocie Adriena Rabiota zmniejsza się liczba miejsce na... ławce. Nasz utalentowany pomocnik musi poważnie wziąć pod uwagę zmianę klubu, bo w zespole PSG robi się naprawdę ciasno. A Adam Nawałka potrzebuje zawodnika w pełnej dyspozycji, a tak sytuacja nie może trwać wieczność.

Tymczasem w niedzielny wieczór na Park OL Maciej Rybus przesiedział cały mecz na ławce, podczas gdy jego koledzy rozgromili Montpellier 5:0. Po takiej dyspozycji drużyny trudno będzie mu wrócić do podstawowego składu. Ale Rybus znany jest z silnego charakteru i na pewno się nie podda.

Większego kłopotu w wyeliminowaniu drugoligowego Clermon (1:0) nie miał natomiast Igor Lewczuk, który rozegrał całe spotkanie. Kamil Glik w ogóle nie poczuł smaku Pucharu, nie wystąpił w wygranym (2:1) meczu z drugoligowym AC Ajaccio. Musiał pauzować ze względu na żółte kartki.

Numer jeden wśród naszych reprezentantów w tej kolejce pucharowej to zdecydowanie Mariusz Stępiński. Mimo że Blois Foot 41 to zaledwie przeciwnik z piątego szczebla, piłkarze FC Nantes solidnie się napracowali, a dawny napastnik Ruchu Chorzów udowodnił, że pod nową miotłą portugalskiego trenera Sergio Conceicao staje się coraz skuteczniejszy. A te dwie decydujące bramki strzelone Blois pozwalają mu z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Kamil Grosicki, mimo że nie strzelił gola w Biarritz, rozegrał bardzo dobre spotkanie. Zawsze było go pełno pod bramką szóstoligowca. Dziewięciotysięczna widownia na stadionie Biarritz często nagradzała jego akcje oklaskami.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze