89-krotny reprezentant Polski w tym sezonie wystąpił w 12 meczach ligi niemieckiej. Jednak jego statystyki są katastrofalne. Błaszczykowski ani razu nie wpisał się na listę strzelców, a ponadto nie zanotował żadnej asysty. Frank Lussem z "Kickera" w rozmowie z Michałem Trelą z "Przeglądu Sportowego" nie ma złudzeń. - Biorąc pod uwagę potencjał Kuby, minione pół roku to była katastrofa - stwierdził niemiecki dziennikarz.

Lussem mimo słabej postawy Błaszczykowskiego ocenił go obiektywie oraz dał do zrozumienia, że darzy byłego kapitana reprezentacji Polski dużą sympatią i ogromnym szacunkiem. - Dwa najbardziej dla niego udane momenty w roku to Euro 2016 i obroniony licencjat. W Bundeslidze, biorąc pod uwagę jego potencjał, to była katastrofa. Po tak dobrych mistrzostwach Europy wszyscy myśleli, że będzie inaczej. Dawał jednak Wolfsburgowi zdecydowanie za mało i w ofensywie, i w defensywie. Zwłaszcza w fazach, gdy VfL było w kryzysie i potrzebowało jego doświadczenia, on grał niestabilnie, jak 18-latek. Szkoda, bo to świetny piłkarz i dobry człowiek. Jego to pewnie najbardziej bolało - zauważył przedstawiciel niemieckich mediów na łamach "Przeglądu Sportowego".

Na pytanie, czy wychowanek Rakowa Częstochowa dostanie szansę na rehabilitację w rundzie wiosennej, Niemiec zapatruje się sceptycznie. - W futbolu nie można niczego stwierdzać z całą pewnością. Dobrze, że jego konkurenci - Vieirinha czy Daniel Caligiuri - też byli w słabej formie. Ale i tak w ostatnich meczach rundy siedział na ławce. Będzie mu bardzo ciężko wskoczyć do składu. Nie jest to niemożliwe, ale będzie to bardzo, bardzo trudne. Przy całej sympatii dla niego - mam wrażenie, że jego kariera w Bundeslidze zbliża się do końca - przyznał dziennikarz "Kickera".

 

VfL Wolfsburg zajmuje aktualnie 13. miejsce w tabeli Bundesligi. "Wilki" mają zaledwie trzy punkty przewagi nad otwierającym strefę barażowo-spadkową Hamburgerem SV. To właśnie z ekipą HSV zmierzy się Wolfsburg 21 stycznia na własnym stadionie.