Wawrzyk już po raz drugi spróbuje zdobyć pas mistrza świata. W walce z Aleksandrem Powietkinem Polak poległ i trzykrotnie podczas tego pojedynku leżał na deskach. – Oczywiście faworytem jest mistrz. Jest wiara, jest nadzieja, jedziemy tam i robimy swoje. Najważniejsze, żebym się nie cofnął od razu po pierwszym gongu. Jeśli się cofnę, to oddam mu całkowicie pole – powiedział Wawrzyk.

 

Polski pięściarz w 2014 roku poważnie ucierpiał w wypadku samochodowym. – Andrzej Wawrzyk wygrał dwa ważne pojedynki. Pierwszy taki, że doszedł do siebie po tym ciężkim wypadku i już chwała mu za to. Druga sprawa, to jest wyjątkiem wśród pięściarzy. Potrafi pieniądze inwestować, a nie roztrwaniać. Nie boję się o niego, że nie poradzi sobie po karierze. Natomiast w tej chwili otwiera się szansa życia przed Wawrzykiem. Jeśli przegra, to już się pewnie ta szansa nie powtórzy – ocenił Mateusz Borek.

 

Cała dyskusja dostępna w załączonym materiale wideo.