Redakcja HLTV.org ulokowała flushę o pięć miejsc niżej niż w zeszłym roku. Jednym z powodów jest zapewne to, że po głośnej i bardzo spektakularnej wymianie graczy między fnatic a GODSENT – Rönnquist wraz z nowym zespołem nie był w stanie osiągać już tak imponujących wyników. Bo o ile jeszcze w barwach fnatic zdobył mistrzostwo StarLadder i-League StarSeries XIV oraz Intel Extreme Masters w Katowicach, największym trofeum GODSENT po zmianach kadrowych – oprócz brązowych medali z zimowej edycji Dream Hacka – było zakwalifikowanie się z 1-2. pozycji na zbliżającego się Majora od ELEAGUE. Szwedzi – po zaskakującej porażce ze Sferis PRIDE – zrezygnowali nawet z udziału w odbywających się właśnie światowych finałach WESG.


Niemniej, flusha pochwalić może się niezachwianą stabilnością formy. Ma najlepszy w drużynie współczynnik zabić do śmierci – 1.12, na pięciu turniejach zdobył tytuł EVP, a w ważnych meczach potrafi zabłysnąć tak wirtuozerską akcją:

 

 

 

Odpowiadając na pytanie dziennikarza o nieznanego zawodnika, który w przyszłym roku może zaskoczyć scenę swoją formą, Robin wskazuje Szweda - Fredrika ‘REZa’ Sternera z Epsilon. Cały artykuł na temat tego, czemu flusha znalazł się na dziesiątym miejscu zestawienia znajdziecie pod tym LINKIEM