Klasyfikacja FIFA powstała dokładnie dwadzieścia lat temu, w 1996 roku. W 2006 została głęboko zreformowana. Dzisiaj, mimo że uchodzi za referencyjną, dalej uważana jest za zbyt skomplikowaną i ma tyle samo zwolennikow co oponentów.

O wiele lepszą pozycję przyznał naszej reprezentacji tygodnik "France Football", który już po raz pięćdziesiąty siódmy opublikował swój własny ranking. Fachowcy słynnego tygodnika przyznali nam wysokie siódme miejsce, bardziej logiczne w stosunku do wyników.

Jak można było się spodziewać, pierwsze miejsce w Europie przyznano Portugalii za zwycięstwo na Euro 2016. Warto podkreślić, że to pierwszy sukces Seleção das Quinas w 57-letniej historii rankingu. Na drugim miejscu Francja, mimo że pod względem bilansu rocznego spisała się lepiej od Portugalii. Jednak zaważyło zwycięstwo na Euro i z tym nie można się sprzeczać. Na ostatnim miejscu podium Niemcy, półfinaliści Euro, ale duży wpływ na ich lokatę ma świetny start w eliminacjach do MŚ 2018: cztery zwycięstwa, 16 strzelonych goli, żadnej straconej.

 

Dziennikarze "FF" tak skomentowali siódme miejsce naszej reprezentacji: "Wyeliminowani przez Portugalię podczas Euro, w czasie którego nie przegrali ani jednego meczu. Zaczęli eliminacje do Mistrzostw Świata z mocnym akcentem (10 punktów na 12 możliwych)".

Za Biało-Czerwonymi, na ósmym miejscu sklasyfikowani zostali Belgowie, utrzymujący się przez długi czas na pierwszym miejscu w rankingu FIFA. Dalej na 9-tym miejscu ex-aequo Chorwacja, Hiszpania i Szwajcaria, a na 12-tym Anglia.

"France Football" opublikował także tabelę ostatnich 20 lat. Dobra postawa w ostatnim roku przesunęła nas o dwie pozycje wyżej, na 19. miejsce, z 261 punktami. Na pierwszym miejscu Hiszpania z 92 punktami, przed Włochami (124 punkty) i Niemcami (127 punktów).

Najwyżej w tej klasyfikacji (na trzecim miejscu) byliśmy w 2005 roku, a w roku 2015 poprzedzającym Euro oceniono nas również wysoko (5 miejsce).


Ze względu na rozpoczynającą się w sobotę w Gabonie CAN 2017, warto wspomnieć o zespołach Czarnego Lądu. Ciekawe czy sprawdzi się klasyfikacja "France Football". Na pierwszym miejscu Egipt, przed Marokiem i Senagalem. Wysokie czwarte miejsce w tym rankingu zajęła Tunezja. Orły Kartaginy nie przegrały meczu w 2016 roku. Zespół prowadzony przez Henryka Kasperczaka liczy na czołową "czwórkę", ale przypomnijmy, że w 1996 roku Kasperczak doprowadził Tunezję do finału w Afryce Południowej. Powtórzenie takiego sukcesu byłoby pięknym ukoronowaniem bogatej kariery popularnego "Henri".