Po 17 kolejkach katowiczanie zajmują 9 miejsce w tabeli.

- Bardzo ciężko trenujemy, ale nie widzę innej drogi. Większość chłopaków pierwszy raz się zderzyła z ekstraklasą. Kilka razy to niestety się potwierdziło. Myślę jednak, że jako beniaminek jesteśmy mocnym punktem ligi – dodał Gruszka.

Przyznał, że zbliża się czas rozpoczęcia rozmów na temat kształtu personalnego zespołu w kolejnym sezonie.

- Trzeba zacząć rozmowy chcąc budować lepszą jakość. To normalne, taki jest rynek. W czerwcu będzie już na to za późno – ocenił były reprezentant Polski.

GKS zagra w rundzie rewanżowej cztery ligowe mecze w Spodku, gdzie w październiku przegrał z Effectorem Kielce 0:3.

Podopieczni trenera Gruszki na co dzień grają u siebie w dużo mniejszym obiekcie w dzielnicy Szopienice, mogącym pomieścić 1500 widzów. Trybuny wypełniły się tam zupełnie podczas spotkania z broniącą tytułu mistrzowskiego Zaksą Kędzierzyn-Koźle (0:3).

We wtorek GKS w Spodku podejmie Lotos Trefl Gdańsk.

- Chcemy, aby te mecze były świętami, żeby przyszło jak najwięcej ludzi. Zależy nam na pokazaniu, że GKS oprócz fanatycznych kibiców piłkarskich, ma rzesze sympatyków innych dyscyplin, w tym siatkówki, a idea wielosekcyjnego klubu ma głęboki sens - stwierdził prezes GKS Wojciech Cygan.

Obchodzący w 2016 roku 45-lecie katowicki Spodek wiele razy gościł reprezentacje siatkarzy. To w nim w 2014 roku Biało-Czerwoni zdobyli tytuł mistrza świata po finałowej wygranej z Brazylią.

Mecz GKS z Effectorem był pierwszym w siatkarskiej ekstraklasie w historii hali, mogącej pomieścić 11 500 kibiców. Pojedynek z kielczanami obejrzało 2 700 widzów.

Kolejnymi rywalami katowiczan w tym miejscu będą Lotos Trefl Gdańsk (17 stycznia), BBTS Bielsko-Biała (23 stycznia), Jastrzębski Węgiel (28 marca). Przy katowickim rondzie rozegrany zostanie mecz play off (9 lub 19 kwietnia).

- Wszystko zależy od dostępności Spodka. Rozmawiamy już z operatorem hali, by w przyszłym sezonie rozgrywać tam spotkania z topowymi rywalami, a pozostałe – w Szopienicach – wyjaśnił Cygan.

Drużyna siatkarzy jest częścią wielosekcyjnego GKS Katowice, którego większościowym udziałowcem jest samorząd miasta. Klub prowadzi też ekstraligowy zespół hokeistów, pierwszoligowych piłkarzy, ich grające w drugiej lidze koleżanki, ma też sekcję tenisową oraz akademię futbolową.