W ostatnim czasie dużo jest szumu związanego z Diego Costą. Nie chodzi nawet o dobrą formę napastnika, który z czternastoma trafieniami otwiera klasyfikację najskuteczniejszych piłkarzy Premier League, a o zainteresowanie klubów z ligi chińskiej. Snajper "The Blues" miał bowiem otrzymać lukratywną ofertę, w myśl której zarabiałby aż 30 milionów funtów rocznie! Takie kolosalne są w stanie zawrócić w głowie.

Snajper od kilku dni trenował indywidualnie z powodu razu, z którym się ostatnio zmagał. To właśnie lekkie problemy ze zdrowiem miały być powodem kłótni z personelem medycznym, a także Antonio Conte. Costa miał skarżyć się na ból ścięgien uda, z czym nie zgodzili się klubowi lekarze. Taka reakcja nie spodobała się Hiszpanowi, lecz na jego nieszczęście trener nie uwierzył w jego wersję. Pamiętamy, że przy okazji pierwszego meczu z Leicester City Włoch nie chciał zmienić Costy, mimo że ten dawał do zrozumienia, iż nie będzie w stanie dokończyć meczu.

Conte poinformował zawodnika, by więcej tak nie robił i do tego momentu nie widzieliśmy, by było im nie po drodze. Trener Chelsea rozmawiał już z Romanem Abramowiczem i obaj doszli do wniosku, że nie klub nie sprzeda Chelsea, nawet mimo gigantycznej oferty, która opiewa na 80 milionów funtów.

Jak informują angielskie media, Costa nie udał się wraz z kolegami na spotkanie ligowe z Leicester City. Matt Law z "Daily Telegraph" jest zdania, że mimo całej sytuacji relacja napastnika z trenerem są dobre.

Aktualizacja: Spekuluje się, że Costę na transfer namawia agent Jorge Mendes.