To niewątpliwie jedno z największych odkryć 2016 roku w światowym boksie. Smith Jr stoczył trzy walki i wszystkie wygrał przed czasem. Najpierw o jego sile przekonał się Fabiano Pena (19-6-1, 15 KO), który padł już w drugiej rundzie. Później Amerykanin miał być łatwą przeprawą dla Andrzeja Fonfary. Polak liczył w tamtym czasie na rewanż z Adonisem Stevensonem i chyba kompletnie nie spodziewał się, że rywal tak wysoko postawi poprzeczkę.

A Smith trafił i znokautował go już w pierwszym starciu. Po tej walce stał się na tyle rozpoznawalny, że skrzyżował rękawice z legendarnym Bernardem Hopkinsem w jego pożegnalnej walce. Nie miał jednak sportowego respektu dla bardziej utytułowanego kolegi po fachu, nokautując go w ósmej rundzie!

Teraz otwierają się przed nim kolejne drzwi. Jak podaje Mitchell Abramson, dziennikarz The Ring, trwają rozmowy na temat walki Smith Jr - Stevenson. Promotorzy obu pięściarzy są optymistycznie nastawieni, więc istnieje duże prawdopodobieństwo, że do takiego pojedynku może dojść już w kwietniu.

Stevenson w ubiegłym roku boksował tylko raz, wygrywając przez nokaut w czwartej rundzie z Thomasem Williamsem Jr. Mistrzem świata WBC w wadze półciężkiej jest od 2013 roku.