Prezes Wisły Płock: Polacy pokazali, że nie są "chłopcami do bicia"

Piłka ręczna
Prezes Wisły Płock: Polacy pokazali, że nie są "chłopcami do bicia"
fot. PAP/Adam Warżawa
Zawodnik Wisły Płock, Tomasz Gębala w meczu z Norwegią zdobył sześć bramek.

Prezes SPR Wisła Płock Artur Zieliński uważa, że spotkanie z Norwegią (20:22) w mistrzostwach świata pokazało, iż przebudowany polski zespół ma ogromny potencjał. "Mimo porażki był to udany debiut" - ocenił.

Prezes wicemistrza kraju jest zadowolony z występu polskiej drużyny.

 

"Biało-czerwoni przegrali, ale pokazali, że są twardzi, walczą i z meczu na mecz na pewno będą lepsi. Nasza reprezentacja jest bodajże najmłodszym zespołem na mistrzostwach i to widać, ale widać też, jak wielki potencjał drzemie w tych chłopakach. W spotkaniu przeciwko doświadczonym Norwegom, pokazali, że potrafią być skuteczni i wykorzystywać błędy rywali" - powiedział Zieliński.

 

Jego zdaniem, odmłodzona, całkowicie zmieniona, a na dodatek osłabiona kontuzjami podstawowych zawodników ekipa pokazała, że nie będzie "chłopcem do bicia", ale kandydatem do wyjścia z grupy, z którym trzeba się liczyć.

 

"Nasi zawodnicy wychodzą na parkiet ze świadomością, że nikt ich nie może zastąpić, że nie wejdą starsi koledzy i nie pociągną wyniku. Wiedzą, że oni muszą to zrobić, bo na nich spoczywa ciężar. I co ważne, z tego zadania się należycie wywiązują" – dodał.

 

Według Zielińskiego Polacy kiepsko zaprezentowali się w turnieju towarzyskim w Hiszpanii poprzedzającym mundial, ale we Francji już w inauguracyjnym występie byli zupełnie innym zespołem.

 

"Z każdym meczem widać wyraźnie, że jest lepsza komunikacja między zawodnikami, celniejsze podania, itp. Wierzę, że ta drużyna będzie zyskiwać z każdym pojedynkiem. Przegrała pierwszy mecz, ale przez większość czasu dotrzymywała kroku bardziej doświadczonym rywalom. Zabrakło końcówki, ale widać było, że w tych graczach siła, że mimo młodego wieku potrafią wiele. Kilku z nich to debiutanci, a nie przestraszyli się przeciwnika" - zaznaczył.

 

Na pytanie, czego zabrakło, odparł bez wahania: "Przede wszystkim gry z kontry. Przy bardzo dobrej postawie Adama Malchera, powinniśmy przynajmniej kilka goli rzucić z szybkiego ataku".

 

Z trzech najbardziej wyróżniających się zawodników w tym meczu, dwóch reprezentuje barwy Orlen Wisły. Z 20 zdobytych przez polską drużynę bramek aż 13 strzelili właśnie płocczanie: Michał Daszek - siedem i Tomasz Gębala - sześć.

 

"Oczywiście cieszy postawa szczypiornistów z Płocka. Michał zagrał jak profesor, wykorzystując niemal wszystkie swoje sytuacje, zrobił po prostu to, co do niego należało. 21-letni Tomek zagrał bez najmniejszych skrupułów, wykorzystując sytuacje, a dodatkowo miał kilka asyst. Walczył bez kompleksów. Pochwalić też trzeba Maćka Gębalę, który dobrze radził sobie w obronie, skracał dystans, odważnie wychodził na +jedynkę+. Szansy nie dostał tylko Adam Morawski, ale przy wysokiej skuteczności Adama Malchera nie było potrzeby wystawiać naszego młodego bramkarza" - analizował Zieliński.

 

W sobotę Polacy zagrają z Brazylijczykami.

 

"Nasi najbliżsi rywale słabo zaczęli mistrzostwa. Jose de Toledo, zawodnik Orlen Wisły, był najjaśniejszym punktem drużyny. Inna sprawa, że na lewym rozegraniu nie wystąpił ich najlepszy gracz Thiagus Petrus z Pick Szeged. Trzeba na niego bardzo uważać. Jestem przekonany, że Polacy już uwierzyli, że mogą wygrywać i jeśli tylko uda im się wyeliminować błędy, a Malcher zagra na podobnej skuteczności, to o wynik możemy być spokojni" – podsumował szef płockiego klubu.

jk, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze