To było niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o mistrzowski tytuł. Dzięki wygranej Monaco zrównało się punktami z prowadzącym OGC Nice. Co więcej, podpieczni Leonarda Jardima ma lepszy bilans punktowy. Piłkarze z Księstwa Monako mają patent na marsylczyków. Pod koniec listopada udało im się pokonać ekipę ze Stade Velodrome aż 4:0.

Goście rozpoczęli ten mecz z dużym repsepktem do miejscowych, ale gdy tylko nadarzyła się pierwsza okazja ruszyli z szybkim atakiem, który skutecznie wykończył Thomas Lemar. Zaledwie kilka minut po pierwszej bramce, goście znowu wyprowadzili zabójcza kontrę, która zakończyła się golem - tym razem do siatki trafił Radamel Falcao. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać, w 28. minucie gola kontaktowego zdobył Rolando.

Jeszcze przed przerwą kolejny cios spadł na marsylczyków. Precyzyjne dośrodkowanie Almamy Toure wykorzystał Bernando Silva. Ten sam zawodnik ponownie wpisał sie na listę strzelców niedługo po wznowieniu gry. Olympique nie potrafił rozgryźć pewnie grającej defensywy gości, którą dyrygował Glik. Chociaż początek należał do gospodarzy, Monaco udowodniło swoją wyższość i zasłużenie wygrało kolejny mecz.

Olympique Marsylia - AS Monaco 1:4 (1:3)
Gole: Rolando 28' - Lemar 15', Falcao 21', Silva 45' i 56'