Pierwszego dnia EU LCS zespół H2K z Polakiem na pokładzie potrzebował jedynie dwóch gier, aby rozprawić się z Origen. W pomeczowym wywiadzie "Jankos" przyznał, że drugą grę najbardziej skomplikowała im sytuacja, w której środkowy przeciwników Naehyun, po spektakularnej akcji, ukradł Barona. - Myślę, że drugą grę na turnieju najbardziej skomplikowała nam sytuacja, w której oddaliśmy Barona. Naszym największym problemem na tę chwilę jest komunikacja. Byliśmy świadomi, że chwilowo nie mam smite'a, a mimo to "Odoamne" powiedział: Burstujcie Nashora, a ja przeskoczę do Ekko przez ścianę. W rezultacie wyszło to bardzo niefortunnie i musieliśmy odrabiać straty czekając na błędy przeciwników, które na szczęście rzeczywiście nastąpiły. Mecz na pewno nie należał do łatwych, ale ostatecznie zakończył się po naszej myśli - powiedział polski dżungler.

 

Ponadto odniósł się on również do przetasowań, jakie miały miejsce w ekipie H2K. - Uważam, że H2K z zeszłego roku wygrałoby z obecną drużyną. Powodem jest to, że nie dostaliśmy dostatecznie dużo czasu, aby zgrać się w aktualnym składzie. Dwa tygodnie to za mało czasu na wypracowanie odpowiedniego sposobu komunikacji pomiędzy wszystkimi zawodnikami. Myślę, że jak na tę konkretną chwilę gramy dobrze, ale wiele elementów wymaga jeszcze poprawy. Widać to było chociażby w meczu z Origen. Nie były to najlepsze zawody w naszym wykonaniu, jednakże cieszy to, że wyszliśmy z nich obronną ręką - dodał.

 

Na koniec zawodnik odniósł się do sobotniego spotkania, w którym H2K podejmie Splyce. - Graliśmy wcześniej mecze towarzyskie z Origen, więc wiedzieliśmy czego spodziewać się po tej ekipie. Nie mamy takiego komfortu przed spotkaniem ze Splyce, które w swoich szeregach posiada naprawdę dobrych zawodników, a do tego są prowadzeni przez świetnego trenera. Będzie to na pewno ciężki mecz. Musimy przygotować odpowiednią taktykę na wybór postaci, a następnie umiejętnie przewidywać wydarzenia i nadążać za grą. Dużo będzie zależeć od tego czy Splyce będzie grało agresywnie czy też nie. W drugim meczu z Origen nie mieliśmy najlepszego składu do gry w jungli na początkowych poziomach, ale przeciwnicy nie byli w stanie sprowadzić nas do defensywy. Z drugiej strony my również mieliśmy problemy z karaniem rywali za ich błędy. Jeżeli Splyce będzie w stanie przejąć inicjatywę i wykorzystywać nasze błędy, to o wygraną może być ciężko. Na pewno damy z siebie wszystko i liczę na to, że uda nam się wygrać przynajmniej jedną grę - zakończył "Jankos".