Oba zespoły pauzowały w ostatni weekend z powodu finałów Pucharu Polski. W pierwszym spotkaniu rundy zasadniczej górą byli Czarni, którzy w Sosnowcu wygrali 3:0. W pamięci kibiców pozostała zapewne zwłaszcza ostatnia partia tamtego meczu, w której goście prowadzili 8:0, ale będzinianie zdołali odrobić starty i nawet wyjść na punkt przewagi. Więcej zimnej krwi zachowała wówczas ekipa Cerradu Czarnych i ostatecznie zwyciężyła 25:21.

 

Radomianie dość nieoczekiwanie w ostatniej kolejce przegrali w Bielsko-Białej z BBTS-em 1:3. Będzin mierzył się na wyjeździe w Gdańsku z Lotosem i przegrał, choć po zaciętej walce 0:3. Uwagę może zwrócić także postawa tej drużyny w spotkaniu 16. kolejki, kiedy byli bliscy sprawienia niespodzianki ulegając Skrze Bełchatów dopiero po tie-breaku.

 

„Historia pierwszej rundy pokazuje, że w tej lidze ciężko o spokój. Przegraliśmy na początku sezonu mecze z Kielcami i Bielskiem, ale odebraliśmy stracone punkty później na Lubinie i Gdańsku. Nawet jeśli wygramy najbliższe starcia, to nie uważam, że ten spokój osiągniemy. Praktycznie w każdej kolejce są jakieś niespodzianki i nawet przez moment nie możemy sobie pozwolić na brak koncentracji. Cały czas, w każdym meczu musimy walczyć o swoje” – powiedział przyjmujący ekipy z Radomia, Wojciech Żaliński.

 

Oba zespoły w tabeli Plus Ligi dzieli siedem punktów, Cerrad z dziewięcioma zwycięstwami na koncie zajmuje 8. lokatę, będzinianie są na 11. miejscu.

 

Czy w Radomiu drużynie z Będzina uda się sprawić niespodziankę?

 

Transmisja spotkania  Cerrad Radom - MKS Będzin od godz. 18:00 w Polsacie Sport. Komentują Marek Magiera i Tomasz Wójtowicz.