Polska 2017: Czemu polscy trenerzy nie dostają ofert z zagranicy?

Siatkówka

Gdy wybieramy nowego selekcjonera reprezentacji Polski, ani jeden polski trener nie sięgnął po pióro by wysłać swoją aplikację. Dlaczego? Wie, że jest na straconej pozycji? Żaden polski szkoleniowiec nie jest znaczącą marką i nie dostaje ofert z zagranicy. Eksperci magazynu Polska 2017 postanowili wyjaśnić problem polskich trenerów na rynku siatkarskim.

Polscy trenerzy nie pracują za granicą, wyjątkami są Mariusz Sordyl (Al Ahly) i Grzegorz Ryś (reprezentacja Izraela). Gdy jednak przyjrzymy się ich losom, dostrzeżemy, że są oni na tak zwanym "wygnaniu siatkarskim".
Czemu polski trener nie ma ofert z Włoch, Belgii i Francji? Sordyl i Ryś nie znaleźli sobie miejsca w PlusLidze, bo kluby wolały zagranicznych szkoleniowców. Chodzi o brak marki polskich trenerów na rynku? Na pewno mamy jakiś problem.
Gdy wybieramy nowego selekcjonera reprezentacji Polski, ani jeden polski trener nie sięgnął po pióro by wysłać swoją aplikację. Dlaczego? Wie, że jest na straconej pozycji?
Chodzi o jakość pracy w porównaniu z trenerami chociażby włoskimi czy serbskimi. Nasi trenerzy są tylko i wyłącznie "trenerami". Problemem wydaje się kontakt z zawodnikami, rozmowy i motywacja. Odpowiedzialność zawodnika w trakcie treningów i spotkań powinna być większa, zaś ten kontakt z trenerem powinien do tego doprowadzać. Długo to trener był najważniejszy - według mnie to się zmieniło, teraz zawodnicy są najważniejsi.
Imponować może zwłaszcza to, co zrobił Ferdinando De Giorgi. Stworzył grupę ze wspólnym celem. Zdecydowanie za mało jest tak zwanego coachingu, który przez przypadek w pierwszym roku pracy wyszedł selekcjonerowi Antidze.
Czy jest w polskim środowisku trener, który aspiruje do zostania prawdziwą marką także za granicami naszego kraju?

Może się wydawać, że jedynym rodzynkiem funkcjonującym na polskiej scenie jest Andrzej Kowal. Ma jednak swój zespół od wielu lat w świetnym klubie, który chroni jego jako trenera. Jeśli on rozwinie się właśnie w tym coachingu, może za jakiś czas być idealnym kandydatem na trenera reprezentacji narodowej.
I na koniec dobitny przykład: Jak wypowiadał się prezes Jastrzębskiego Węgla o polskich trenerach w 2014 roku? Pytany o to, czy już nigdy nie zatrudni polskiego szkoleniowca, odpowiedział: To prawda! Dopóki polscy trenerzy nie zaczną być pracowici i uczciwi, a nie bazować na układach i układzikach, są na straconej pozycji...

 

Dyskusja na temat polskich szkoleniowców w dwóch częściach w załączonych materiałach wideo.

ch, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze