Dujszebajew: Ciężko grać bez liderów

Piłka ręczna
Dujszebajew: Ciężko grać bez liderów
fot. PAP

- Zawodnicy ciężko pracowali, ale zabrakło im jeszcze nieco doświadczenia. Zabrakło liderów - podsumował po przylocie do Warszawy występ swoich podopiecznych na mistrzostwach świata piłkarzy ręcznych selekcjoner reprezentacji biało-czerwonych Tałant Dujszebajew.

- Zawodnicy bardzo ciężko pracowali na treningach. Chcieli zaprezentować się jak najlepiej, ale brak doświadczenia nie pozwolił im grać na tym poziomie, jaki już osiągają i wiele razy pokazywali na treningach – powiedział szkoleniowiec.

Biało-czerwoni ostatecznie zajęli 17. miejsce w MŚ, po wygranej z Argentyną 24:22 w finale Pucharu Prezydenta, będącego turniejem pocieszenia dla ekip, które nie zakwalifikowały się do 1/8 finału. Według Dujszebajewa udział w nim też miał pozytywne znaczenie dla młodych polskich zawodników.

- Celem numer 1 było wyjście z grupy, co niestety nam się nie udało. Mimo wszystko jestem zadowolony, bo chłopaki walczyli do końca. Dla nich bardzo ciężkim przeżyciem było to, że nie awansowali do 1/8 finału. Ale potem mieli jeszcze okazję rozegrać dwa mecze, które były +na styk+, z Tunezją i Argentyną, czyli drużynami, które grały na olimpiadzie w Rio i - co ważne - potrafili je wygrać - podkreślił.

Zwłaszcza pojedynek z trzecią ekipą mistrzostw panamerykańskich powinien w przyszłości zaprocentować.

- Szczególnie cenne było zwycięstwo nad Argentyną, z którą 12 minut przed końcem przegrywaliśmy pięcioma bramkami. Potem zrobiliśmy 7:0 i wygraliśmy, co ma ogromne znaczenie przede wszystkim dla psychiki tych młodych zawodników – przypomniał szkoleniowiec.

Oczywiście Dujszebajew dostrzega mankamenty w grze biało-czerwonych. Zwłaszcza w liniach ofensywnych jest wiele do poprawy.

- Zarówno obrona, jak i nasi bramkarze prezentowali na tym turnieju bardzo wysoki poziom. Więcej mogliśmy zrobić w ataku, gdzie gubiliśmy wiele piłek i robiliśmy głupie błędy, ułatwiając przeciwnikom zdobywanie goli z kontry. To na pewno jest do poprawy - podkreślił.

Kirgiski szkoleniowiec bardzo żałował, że na MŚ zabrakło wsparcia ze strony bardziej doświadczonych, czołowych polskich szczypiornistów, którzy do Francji nie pojechali ze względu na urazy, jakich doznawali często niemal w ostatniej chwili przed odlotem.

- Trzeba będzie bardzo wiele rzeczy jeszcze poprawić, ale przede wszystkim życzyłbym sobie na przyszłość w pierwszej kolejności, żeby tacy zawodnicy jak Kamil Syprzak, Michał Jurecki, Mariusz Jurkiewicz nie doznawali więcej takich kontuzji, które będą ich eliminować z gry. To liderzy reprezentacji Polski, a grać bez liderów jest bardzo ciężko – zaznaczył Dujszebajew.

SA, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze