Kolejny e-sportowy wieczór przyniósł nam masę wyrównanych potyczek. Wczorajsi przegrani rozgrywali swoje mecze z drużynami, które także okazały się gorsze, zwycięzcy natomiast podejmowali innych triumfatorów. Mousesports – jako ekipa zdobywająca wczoraj najmniej rund – dostało więc niepowtarzalną szansę do zmazania blamażu po konfrontacji z Natus Vincere. Jak się okazało, wykorzystało ją bezbłędnie, ogrywając HellRaisers 16:7. Podobnie zakończyło się kolejne spotkanie: Na’Vi bez problemu rozgromiło Team EnVyUs 16:6, potwierdzając swoją rewelacyjną formę. Najbardziej widowiskowa okazała się jednak batalia SK Gaming z FaZe Clanem. Rzadko jesteśmy bowiem świadkami dogrywki. Tym razem lepiej zaprezentowali się jednak Brazylijczycy (19:17), dopisując na swoje konto już drugie zwycięstwo. Bardzo bliski wynik zanotowano także podczas potyczki Teamu Liquid z FlipSid3 Tactics. Yegor 'markeloff' Markelov i spółka nie wykorzystali rozpędu swojego imponującego powrotu i ostatecznie ulegli Amerykanom 14:16. Skandynawskie derby fnatic i North również przysporzyły widzom sporo emocji. Comebacki, świetne akcje i brak faworytów do samego końca – to krótkie streszczenie triumfu Szwedów, którzy wygrali z Duńczykami tylko o mały włos, bo 16:13. Za swoich krajanów zrewanżowali się jednak reprezentanci Astralis. Kolejny raz na przestrzeni ostatnich tygodni stanęli oni naprzeciw OpTic Gaming i tym razem okazali się lepsi od rywali o zaledwie cztery rundy (16:12). Po serii bardzo zaciętych spotkań, przyszedł czas na starcie, które było wyłącznie formalnością: Gambit Gaming dość pewnie ograło bowiem GODSENT (16:9).


Na brak emocji, niesamowitych zabójstw, wielu zwrotów akcji i przede wszystkim korzystnego wyniku nie mogli narzekać także kibice Virtus.pro. Polacy po wyczerpującym boju okazali się lepsi od francuskiego G2 Esports. Bardzo bliski wynik – 16:14 dla „Złotej piątki” – świetnie oddaje charakter potyczki, w której do samego końca trudno było wskazać faworyta. Walcząc o zwycięstwo, Wiktor ‘TaZ’ Wojtas wraz z Januszem ‘Snaxem’ Pogorzelskim stanęli jednak na rzęsach, by wywalczyć upragnione zwycięstwo. Seria prawie siedmiu (bo z jedną stratą) wygranych rund pod rząd na sam koniec meczu widowiskowo potwierdziła wyższość podopiecznych Jakuba ‘kubena’ Górskiego nad G2. To już drugie zwycięstwo zawodników z niedźwiedziami na piersiach – po odprawieniu z kwitkiem OpTic Gaming – podczas zawodów. Już jutro o 19:45 – w starciu z Gambit Gaming – powalczą jednak o trzecie. Śledźcie poczynania biało-czerwonych i innych najlepszych zespołów na świecie razem z nami: na kanale teamfrenzygg na Twitchu oraz w telewizji Polsat Sport News.