Giba w ostatnich dniach udzielił wywiadu brazylijskiej telewizji, w którym rzekomo nie szczędził ostrych słów pod kątem reprezentantów Rosji. Do opinii publicznej zostało podane zdanie, w którym Brazylijczyk wydawał się mówić wprost: "oddajcie nam złoto z IO w Londynie! Siedmiu rosyjskich zawodników było na dopingu!".

Na zarzuty błyskawicznie odpowiedzieli członkowie złotej ekipy rosyjskiej, w tym selekcjoner Władimir Alekno:
Pozwólcie mi najpierw przypomnieć, że Giba został przed laty zawieszony za stosowanie marihuany. Jest to fakt i warto go przypomnieć. Giba nie jest więc odpowiednią osobą, by rozmawiać o tym, kto nie powinien zdobyć medalu...
Wtórował mu środkowy, Aleksander Wołkow:
Trudno powiedzieć, dlaczego akurat teraz zaczęły się pojawiać takie oświadczenia. Jestem pewien, że żaden z naszych zawodników nie wziął niedozwolonych środków. To prowokacja! Wydaje się, że rozgrywają się tu jakieś sprawy polityczne. Dlaczego takie oświadczenie wydał brazylijski zawodnik? Gibę znam osobiście. Zawsze dobrze mówił o Rosji, a teraz walczy zaciekle, sugerując coś, co nie miało miejsca! Najwyraźniej nudzi się w domu, w Brazylii. Nie wiem, dlaczego to robi.

Giba postanowił więc sprostować swoje słowa za pośrednictwem Soviet Sport, twierdząc nawet, że został kompletnie źle zrozumiany i przetłumaczony na opak.
Nie miałem na myśli tego, o czym wszyscy mówią! Prywatnie porozmawiałem z wiceprezydentem rosyjskiego Związku Siatkarskiego, on zaś zrozumiał, że moje słowa zostały przekręcone. Nic z tego nie było prawdą. Próbowałem rozmawiać z przyjaciółmi z Rosji, jednak wszyscy są na mnie wściekli. Oczywiście jestem w stanie to zrozumieć. To przykre, że ten konflikt stworzyły media. W naszym sporcie wszyscy powinniśmy być zjednoczeni. Przepraszam rosyjskich siatkarzy i proszę ich o wybaczenie, żal mi zaś wszystkich mediów, które przekręciły moje słowa.
Prezydent rosyjskiej federacji zadzwonił do mnie i powiedział: "Giba, znam cię, to nie jest twoja natura" - miał rację. Grałem w Rosji, kocham ten kraj, mam tam wielu przyjaciół. Naprawdę ktoś mógł pomyśleć, że chciałbym zafundować im takie coś?