Real jednak w Vigo zagrał źle, a w dodatku miał sporo pecha. Los Blancos co prawda mieli dobre sytuacje jeszcze w pierwszej połowie, mieli ogromną przewagę, jednak w najlepszej sytuacji Cristiano Ronaldo obił... poprzeczkę i słupek bramki Sergio. Gospodarze wyszli na prowadzenie pod koniec pierwszej połowy, kiedy piłkę w kuriozalny sposób do bramki Kiko Casilli skierował Danilo.

Królewscy potrzebowali więc dwóch trafień, by doprowadzić do dogrywki. Szturm postępował, zaś sygnał do ataku standardowo dał Ronaldo pięknym trafieniem z rzutu wolnego. Gdy mogło się wydawać, że goście zbliżają się do wyjścia na prowadzenie, nadzieje odebrali im gracze Celty. Piękna kombinacyjna akcja w końcówce została w spokojny sposób wyegzekwowana przez pomocnika Daniela Wassa i najmniejszych szans nie miał broniący Kiko Casilla.

 

Real miał więc już iluzoryczne szanse na awans, jednak udało im się nie przegrać: po gigantycznym zamieszaniu w polu karnym do siatki trafił zmiennik Lucas Vasquez. Królewskim zabrakło jednak czasu, by zdobyć zwycięską bramkę. W półfinale Copa Del Rey zagra więc Celta Vigo.

Celta Vigo – Real Madryt 2:2 (1:0)

Bramki: Danilo sam. 44', Wass 85' - Ronaldo 62', Lucas 90'


Celta Vigo: Sergio; Hugo Mallo, Roncaglia, Cabral, Jonny; Marcelo Díaz, Radoja, Wass (Gomez 88'), Iago Aspas, Guidetti (Jozabed 84'), Bongonda

Real Madryt: Casilla; Danilo, Casemiro, Ramos, Nacho; Kovačić, Isco (Morata 80'), Kroos; Asensio (Lucas Vasquez 76'), Benzema, C. Ronaldo