– Mamy w składzie byłe reprezentantki Polski, utytułowane siatkarki Karolinę Ciaszkiewicz-Lach i Magdalenę Saad. Na rozegraniu mamy zawodniczkę z doświadczeniem z Orlen Lidze - Katarzynę Nadziałek oraz reprezentantkę Ukrainy - Elenę Nowgorodczenko. Na ataku gra Kinga Hatala, która przyszła do nas z Muszyny oraz Joanna Sobczak - szósta najlepsza atakująca Orlen Ligi w minionym sezonie. Oczywiście do boisko zweryfikuje naszą siłę, ale personalnie ten skład mógłby powalczyć nawet w ekstraklasie – mówił przed rozpoczęciem obecnego sezonu w rozmowie z Polsatsport.pl Grzegorz Kulikowski.

 

Prezes Wisły nigdy nie ukrywał ekstraklasowych ambicji. Klub powstał latem 2014 roku, w sezonie 2014/15 wystartował w II lidze i już w pierwszym sezonie wywalczył awans do I ligi. Pierwszy sezon na zapleczu Orlen Ligi przyniósł stołecznej ekipie brązowy medal. W Pucharze Polski "Warszawskie Syreny" rozegrały pierwszy w historii mecz o stawkę z drużyną z Orlen Ligi, przegrane 1:3 starcie z Legionovią.

 

W obecnym sezonie aspiracje są znacznie większe. Wzmocniona drużyna ze stolicy w czternastu dotychczasowych meczach I ligi nie poniosła porażki i pewnie prowadzi w tabeli z bilansem 41 punktów (sety - 42:10).

 

W Pucharze Polski podopieczne trenera Mirosława Zawieracza pewnie ograły Karpaty Krosno (3:0) i NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki (3:0), a w 1/8 finału zmierzyły się z PTPS Piła. Tym razem z rywalizacji z przedstawicielem ekstraklasy wyszły zwycięsko, pokonując pilanki 3:2 (28:30, 25:19, 27:29, 26:24, 15:11), po niezwykle emocjonującym meczu. Siatkarki potwierdziły słowa prezesa: Wisła jest obecnie w stanie z powodzeniem rywalizować z drużynami z ekstraklasy.

 

 

– Wcale ten mecz z Piłą nie wyglądał tak dobrze jak byśmy sobie tego życzyły. Wracamy do swojej siatkówki. Teraz trzeba się już uspokoić i grać dalej, bo mamy cele do osiągnięcia – powiedziała po spotkaniu libero Wisły Magdalena Saad.

 

W nagrodę warszawianki w ćwierćfinale zmierzą się z ekipą mistrza Polski, naszpikowanym gwiazdami Chemikiem Police. To poprzeczka zawieszona zdecydowanie wyżej, ugranie choćby seta w starciu z policzankami będzie dla Wisły ogromnym sukcesem. Podopieczne Jakuba Głuszaka są w obecnym sezonie niepokonane na krajowych parkietach, w Orlen Lidze odniosły 16 zwycięstw (sety 48-9) i straciły zaledwie dwa punkty (w wygranych 3:2 meczach z Developres SkyRes Rzeszów - w listopadzie i Impelem Wrocław w grudniu); w 1/8 finału Pucharu Polski rozgromiły ŁKS Commercecon Łódź 3:0 (25:11, 25:18, 25:20). Policzanki meczem w stolicy będą chciały zrobić kolejny krok w drodze do obrony trofeum.

 

Mecz w hali OSiR Bemowo przy ulicy Obrońców Tobruku w Warszawie zostanie rozegrany piłkami firmy Molten, a nie Mikasa, jakimi gra się w Orlen Lidze. Oznacza to, że Chemik każde z najbliższych trzech spotkań (Liga Mistrzyń, Puchar Polski i Orlen Liga) rozegra innymi piłkami.

 

 

Final Four Pucharu Polski siatkarek zostanie zorganizowany 4-5 lutego w Zielonej Górze. Trofeum broni ekipa Chemika, która w ubiegłorocznym finale w Kaliszu pokonała 3:1 Atom Trefl Sopot.

 

Ćwierćfinały Pucharu Polski siatkarek:

 

2017-01-30: Wisła Warszawa - Chemik Police (godzina 19.30)
2017-02-01: Developres SkyRes Rzeszów - Giacomini Budowlani Toruń (godzina 18.00)
2017-02-01: Impel Wrocław - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza (godzina 18.00)
2017-02-01: Grot Budowlani Łódź - Polski Cukier Muszynianka (godzina 18.00).