Wczoraj nie oglądaliśmy w akcji ani zawodników Virtus.pro i Natus Vincere – którzy hucznie wdarli się do fazy play-off z bilansem 3-0 – a także reprezentantów HellRaisers i FlipSid3 Tactics. Oba zespoły z turniejem pożegnać musiały się wcześniej z racji trzech porażek. O ostatnie sześć miejsc w drabince pojedynczej eliminacje walczyło więc dwanaście ekip. I było co oglądać.


Szwedzi z fnatic, dość pewnie zwyciężając swój trzeci mecz z Teamem EnVyUs (16-11), przedarli się do kolejnego etapu najszybciej. Francuzi natomiast z dwoma wygranymi i dwoma przegranymi zmuszeni byli o pozostanie w grze walczyć w rundzie numer pięć. Nim jednak do tego doszło, do kolejki ostatniej szansy w rewelacyjnym stylu dostali się strzelcy z Teamu Liquid, dosłownie deklasując mousesports 16:4. „Myszki” zostały wysłane do domu. Tak zresztą jak OpTic Gaming – jedni z faworytów – którzy po ostatniej porażce z GODSENT (16-8) nie zdołali utrzymać się w zawodach. Dwa kolejne mecze to wręcz wisienki na torcie czwartej kolejki. Najpierw SK Gaming jak równy z równym walczyło z Astralis aż do dogrywek, które ostatecznie padły na konto Brazylijczyków (19:17), by następnie Gambit Gaming pokonało FaZe Clan tylko o mały włos (16:14). I choć to SK i Gambit uzyskały bezpośredni awans do fazy pucharowej, zarówno FaZe i Astralis dostały jeszcze jedną szansę, by udowodnić, że zasługują na status legend.


I wykorzystały tę szansę bezbłędnie: Astralis dosłownie miażdżąc Team Liquid (16:3) i eliminując ich z turnieju, a FaZe odprawiając do Europy Team EnVyUs (16:11). Do grona siedmiu szczęśliwców dołączyli dodatkowo gracze North, którzy w niesamowitym stylu zdołali pokonać GODSENT dopiero w dogrywkach (19:17).

 


Lista zespołów, które awansowały do fazy play-off i ich bilans meczów:


Natus Vincere (3 – 0)
Virtus.pro (3 – 0)
Gambit Gaming (3 – 1)
fnatic (3 – 1)
SK Gaming (3 – 1)
Astralis (3 – 2)
FaZe Clan (3 – 2)
North (3 – 2)


Ostatecznie to Natus Vincere, Virtus.pro, Gambit Gaming, fnatic, SK Gaming, Astralis, FaZe Clan i North pozostały w grze o główną nagrodę. Dostając się do drugiego etapu rozgrywek, uzyskały automatycznie status legend, co wiąże się z bezpośrednim zaproszeniem ich na kolejnego Majora. Zespoły, które wracają już do domów: FlipSid3 Tactics, HellRaisers, GODSENT, OpTic Gaming, Team Liquid, G2 Esports, Team EnVyUs i mousesports – będą musiały o udział w kolejnej imprezie tego formatu walczyć w kwalifikacjach.


By dać odpocząć uczestnikom i widzom, organizatorzy postanowili ustanowić dzień przerwy między fazą grupową a pucharową. Tym samym do zmagań w Atlancie wrócimy dopiero jutro. I to z przytupem, bo już o 16:00 zaczniemy od spotkania rozstrzelanego Na’Vi z zawsze niebezpiecznym Astralis. Virtus.pro o przejście do półfinałów powalczy natomiast o 21:00 z innymi Duńczykami: North.