Choć w drugim ćwierćfinale drużyny również spotkały się na aż trzech mapach, trudno porównać go do pierwszego meczu. Na każdej z lokacji rozgrywało się bowiem przedstawienie jednego aktora. Wyraźnie dominowali albo gracze fnatic – jak na cache i dogrywkowym duście2 – albo swoje warunki dyktowali reprezentanci Gambit – jak na overpassie. Jeśli ktoś wychodził już na prowadzenie nie oddawał go i szybko dystansował się od rywala. Jak się okazało, to Szwedzi lepiej opanowali większość wytypowanych map i tym samym awansowali do kolejnej rundy. W półfinale zmierzą się z duńskim Astralis, które odprawiło dziś z kwitkiem Natus Vincere. Gambit Gaming prestiżowe rozgrywki w Atlancie zakończyło w czołowej ósemce. I choć nie powalczy o główne nagrody, wywalczona pozycja zapewniła im tytuł legendy i zaproszenie na kolejnego Majora.

 

Przed nami jeszcze dwa ćwierćfinały. Już za kilka minut na serwerze pojawią się Polacy z Virtus.pro, którzy zmierzą swoje siły z North. Spotkanie obejrzycie na antenie Polsat Sport News, a także na profilu Teamfrenzycs na Twitchu. Ostatni pojedynek w ramach ¼ finału odbędzie się natomiast jutro o 16:00. SK Gaming powalczy wtedy z FaZe Clanem.