Mateusz Borek na Twitterze opublikował fragment wiadomości Jakuba Andrzeja Grajewskiego do drugiego z promotorów. - Do dzisiaj nie otrzymałem obiecanego mi kontraktu na walkę zawodnika Marcina Rekowskiego, w której pan uczestniczył. Zgodnie z umową promotorską z dnia 15 listopada 2013 roku nie zgadzam się na występ Marcina Rekowskiego na wyżej wymienionej gali - czytamy na załączonym zdjęciu.

 


Grajewski jest głównym promotorem Rekowskiego, a mimo wszystko nie otrzymał kontraktu swojego zawodnika na walkę z Takamem. Pojedynek został zorganizowany przy pośrednictwie innego z polskich promotorów, którego nazwisko pozostaje anonimowe.

Dla Rekowskiego starcie z Takamem jest ogromną szansą sportową na sprawienie wielkiej niespodzianki i zaliczenie sporego awansu w światowych rankingach kategorii ciężkiej. Francuz to jednak pięściarz z naprawdę wysokiej półki, który w swojej karierze przegrywał tylko z Gregorym Tonym, Aleksandrem Powietkinem oraz Josephem Parkerem i eksperci nie dają Polakowi większych szans. Zobaczymy jednak czy do starcia w chińskim Makau w ogóle dojdzie...