Łapin: Jestem pewny, że Wawrzyk nie brał świadomie

Sporty walki

Andrzej Wawrzyk (33-1, 19 KO) podczas przygotowań do walki z Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO) o mistrzostwo świata federacji WBC. Testy przeprowadzone 15 i 16 stycznia wykazały obecność w jego organizmie niedozwolonej substancji - stanozololu. Do całej sytuacji w magazynie Puncher odniósł się trener Wawrzyka, Fiodor Łapin i jego promotor, Andrzej Wasilewski. – Jestem pewny, że nie brał tego świadomie – mówi Łapin.

Wawrzyk miał 25 lutego stoczyć pojedynek z Deontayem Wilderem (37-0, 36 KO) o mistrzostwo świata federacji WBC wagi ciężkiej na gali w Birmingham. Kilka dni temu jednak w organizmie Polaka wykryto niedozwolony stanozolol, co przekreśliło jego szanse na pojedynek.

 

– To cios dla nas wszystkich. Znam Andrzeja od ponad dziesięciu lat. Jestem dalej pewny, że ten chłopak nie brał tego świadomie. Wierzę mu! Po co miałby to brać? Wie, że badania robią wyrywkowo. Przyjechali raz i na pewno by przyjechali kolejny. Tego środka nie da się ukryć! Każda kontrola go wyłapuje. Po co miałby go brać? – zastanawia się Łapin.

 

Kiedy Wawrzyk wróci na ring i czy to się w ogóle stanie? – To jest zasadne pytanie: czy Andrzej w ogóle wróci do bosku? Przez ten ostatni czas przeszliśmy przyspieszony kurs o rzeczach o których nie mieliśmy pojęcia - o dopingu. Wszystkie okoliczności dookoła plus zaufanie wypracowane przez lata do Andrzeja mówią do mnie, że to nie jest możliwe, żeby to świadomie wziął – zaznacza Wasilewski.

 

Do pojedynku o pas mistrzowski nie dojdzie, a Wawrzykowi grozi zawieszenie licencji pięściarskiej. O długości kary zadecyduje organizacja World Boxing Council. –  Jeśli Wawrzyk wziął to świadomie, to zrobił mnie, Fiodorowi i wszystkim dookoła wielkie świństwo. Natomiast jeśli wziął rzeczywiście nieświadomie, to świadczy o absolutnym braku profesjonalizmu, amatorstwie. Brał jakieś odżywki, które teoretycznie sprowadzał ze Stanów Zjednoczonych. Zapakowane oryginalnie, dostępne na rynku w powszechnym obrocie. Jak Andrzej to udowodni, to jest totalna tragedia. Totalny pech wynikający z naiwności i braku profesjonalizmu Wawrzyka – zakończył Wasilewski.

 

Cała dyskusja do obejrzenia w załączonym materiale wideo.

SA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze