Do wtorkowego meczu w Lidze Mistrzów, zdobywcy Pucharu Polski przystąpią po sobotnim zwycięstwie nad Lotosem Trefl Gdańsk i mają teraz w ligowej tabeli przewagę czterech punktów nad drugą Asseco Resovią Rzeszów. Na europejskich parkietach także imponują formą, są dotychczas niepokonani, a w starciach z BBSK Istambuł i Noliko Maaseik nie tracili ani jednego seta.

 

W pierwszym spotkaniu mistrzów Polski i drugiej drużyny rosyjskiej Superligi w Moskwie nie brakowało emocji. ZAKSA dominowała od początku spotkania, a wiele problemów na przyjęciu sprawił rywalom duet środkowych – Mateusz Bieniek i Łukasz Wiśniewski. W ataku brylował belgijski przyjmujący, Sam Deroo, który zdobył w meczu 19 punktów. Świetny występ zanotował także Dominik Witczak, który w trakcie spotkania zmienił Dawida Konarskiego. Po drugiej stronie siatki, ciężar gry głównie spoczywał na barkach Jurija Bierieżki. Najbardziej wyrównana była zwłaszcza trzecia partia spotkania, w której na przewagi do 28 wygrali miejscowi, jednak w czwartej znów górą byli kędzierzynianie. ZAKSA odniosła historyczne zwycięstwo 3:1 na trudnym terenie i z dorobkiem 9 oczek umocniła się na fotelu lidera grupy A.

 

Jeśli kędzierzynianie po raz drugi okażą się lepsi zespołu moskiewskiego Dynama, którzy z bilansem dwóch zwycięstw i jednej porażki zajmują drugie miejsce w grupie, mogą być niemal pewni pierwszej lokaty w grupie A, choć do jej końca pozostaną jeszcze dwie kolejki.

 

„Rzeczywiście my i Dinamo jesteśmy dwoma najsilniejszymi zespołami w naszej grupie. Ta wygrana może być bardzo ważna, dając nam przepustkę do następnej rundy. Po raz kolejny chcemy pokazać, że jesteśmy lepsi” – mówił przed starciem rewanżowym Sam Deroo.

 

W Moskwie górą byli mistrzowie Polski. Czy tak samo będzie w Kędzierzynie-Koźlu?

 

Transmisja meczu ZAKSA Kędzierzyn Koźle - Dinamo Moskwa  od godz. 18:00 w Polsacie Sport. Komentują: Tomasz Swędrowski i Łukasz Kadziewicz.