W poprzedniej kolejce CCC nieoczekiwanie pokonał na wyjeździe rosyjską Nadieżdę Orenburg 60:50 i w Polkowicach liczono, że w środę wygra nareszcie we własnej hali. Zespół z Dolnego Śląska na zwycięstwo w domu musi jednak jeszcze poczekać.

 

Jak w wielu wcześniejszych meczach, tak też z Perfumerias koszykarki CCC miały duże problemy z równą grą przez całe spotkanie. Przy stanie 6:4 nie potrafiły przez trzy minuty zdobyć punktu, aby później przegrywając 6:11 szybko doprowadzić do remisu 11:11. Kolejne fragmenty ponownie należały do przyjezdnych, które odskoczyły na 20:11 i zdenerwowany trener Maros Kovacik wziął czas, co przyniosło efekt, bo polkowiczanki zaczęły gonić rywalki.

 

W drugiej kwarcie szkoleniowcy obu ekip szaleli przy linii bocznej, bo ich podopieczne świetne akcje przeplatały szkolnymi błędami. Pierwsze swoją grę ustabilizowały przyjezdne i po indywidualnej akcji Krisi Givens na cztery minuty przed końcem tej części spotkania prowadziły 32:26. W końcówce Hiszpanki jeszcze powiększyły przewagę i na przerwę schodziły prowadząc 42:32.

 

W ekipie z Polkowic zawodziła w tym okresie m.in. Walerija Musina, która we wcześniejszych spotkaniach często był liderką drużyny. W starciu z Perfumerias po dwóch kwartach miała na koncie zero punktów, mimo pięciu prób rzutów. Świetnie za to spisywała się Isabelle Harrison, która na siedem prób sześć miała skutecznych.

 

Walerija Musina przełamała się na początku trzeciej kwarty i po jej „trójce” oraz dwóch akcjach Jamierry Faulkner było tylko 40:42. Hiszpanki w tym momencie zaczęły wyżej bronić i po stratach CCC szybko zrobiło się 40:49.

 

Polski zespół miał w środę doskonale kierującą grą Faulkner i świetnie dysponowaną rzutowo Harrison i to dzięki nim na ostatnią kwartę wychodził przegrywając tylko 55:58. Przy stanie 57:58 CCC miało szansę nie tylko odrobić straty, ale wyjść na prowadzenie, ale przez ponad cztery minuty jego zawodniczki nie potrafiły trafić do kosza, nawet mając czyste pozycje. W tym czasie Hiszpanki, które też nie ustrzegały się błędów, zdobyły dziewięć "oczek" i zrobiło się 57:67. Polkowiczanki systematycznie zmniejszały straty, ale zabrakło im czasu, aby odrobić straty.

 

CCC Polkowice – Perfumerias Avenida Salamanka 71:75 (18:21, 14:21, 23:16, 16:17)

 

CCC Polkowice: Isabelle Harrison 21, Marija Rezan 18, Jamierra Faulkner 17, Walerija Musina 7, Mariona Ortiz 4, Raisa Musina 2, Magdalena Leciejewska 2, Ewelina Gala 0

 

Perfumerias Avenida Salamanka: Adaora Elonu 17, Jelena Milovanovic 15, Krisi Givens 13, Silvia Dominguez 12, Laura Gil 8, Gabriela Marginean 7, Angela Salvadores 3, Erika Souza 0