Mecz Romy z Ceseną był spotkaniem dwóch piłkarskich światów. Po jednej stronie walcząca o prymat na Półwyspie Apenińskim ekipa z Wiecznego Miasta, a po drugiej balansująca na skraju utrzymania w Serie B drużyna ze wschodnich Włoch.

 

Cesena postawiła zaskakująco duży opór Romie. Choć początek był lepszy w wykonaniu gospodarzy. Niezłą sytuację miał Stephan El Shaarawy, ale nie potrafił pokonać bramkarza rywali. Następnie do głosu doszli goście, a przede wszystkim Alejandro Rodriguez. Napastnik Ceseny miał dwie kapitalne okazje do otworzenia wyniku spotkania. Nieprawdopodobnym refleksem wykazał się jednak Alisson.

 

Druga część gry to już zdecydowanie lepsza dyspozycja Romy. Sam Edin Dzeko mógł kilka razy wpisać się na listę strzelców, ale ostatecznie zrobił to tylko raz. W 68. minucie bezbłędnie wykończył idealne dogranie El Shaarawy’ego. Kibice gospodarzy nie mogli cieszyć się zbyt długo z prowadzenia. Już po pięciu minutach był remis, a bohaterem outsidera Serie B został Luca Garritano. Nie bez winy przy tym golu był Alisson. Kiedy wydawało się, że to trafienie pozwoli im doprowadzić do dogrywki arbiter podyktował rzut karny w ostatniej minucie doliczonego czasu gry! Na jedenasty metr podszedł Francesco Totti i zapewnił Romie awans.

 

W kolejnym etapie rozgrywek dojdzie więc do wielkich Derbów Wiecznego Miasta. W półfinale bowiem czeka już na Romę Lazio Rzym.

 

AS Roma - AC Cesena 2:1 (0:0)

Bramki: Edin Dzeko 68' , Francesco Totti 90' + 5 - Luca Garritano 73'.