– Nie krytykuję rywali. Oni robią co tylko potrafią, aby utrzymać się w lidze – zaczął na spokojnie Mourinho. – A sędzia dał im wsparcie i oni przez 90 minut robili wszystko, aby przetrwać i wywalczyć punkt – dodał już jednak po chwili. Reakcja dziennikarzy była natychmiastowa.

Jeden z nich próbował poznać przyczynę remisu i zapytał, czy wpłynęła na to postawa arbitra głównego. – Nie wiem, dlaczego zadajesz to pytanie trenerowi Manchester United. Jeśli widziałeś coś, to pisz to co uważasz. Ale nie pytaj mnie, bo zostanę ukarany przez ligę – nerwowo odparł Mourinho.

I po chwili zaczął pouczać zebranych w sali konferencyjnej. – Nie chcę mówić o arbitrze... Nie wiem, może ten przemysł się zmienił, ale dla mnie praca dziennikarza powinna polegać na mówieniu prawdy. Musicie po prostu mówić prawdę. Jeśli więc jesteście na każdym meczu Manchester United i widzicie co stało się tu z Manchester City, z Burnley, z West Hamem, co było przeciw Stoke, to wykonujcie swoją pracę. Wykonujcie to co umiecie, mówcie prawdę. To takie proste. Jeśli będzie to znaczyło, że powiecie, że Manchester United grał słabo w pierwszej połowie, to niech tak będzie. Rzeczywiście powinniśmy byli zagrać lepiej – dodał Mourinho. – Ja nie mogę mówić wszystkiego i nie zadawajcie mi więc takich pytań. Ja już zostałem w tym sezonie ukarany i musiałem oglądać drużynę z hotelu, mój asystent dostał sześć meczów zawieszenia... Dla mnie to jest inna sytuacja, więc nie zadawajcie mi takich pytań, bo stawiacie mnie w trudnej sytuacji – zakończył portugalski opiekun Manchester United.

 



W najtrudniejszej sytuacji jest jednak jego ekipa, która w tabeli powoli traci dystans już nie tylko do lidera, ale do miejsc dających kwalifikację do Ligi Mistrzów w kolejnym sezonie. Robi się więc coraz bardziej ner