Po zakończonym treningu Mollo zamienił kilka zdań z Mikołajuwem. Od razu pięściarz zwrócił uwagę na wytatuowane gałki oczne oraz blizny znajdujące się na twarzy.

- Wytatuowałeś sobie gałki oczne? Igłą? I to już zostanie tak na zawsze? - pytał zdziwony Mollo.

- Przez pierwsze sześć miesięcy płakałem niebieskimi łzami - tłumaczył Popek.

 


Mollo już 25 lutego po raz kolejny zaprezentuje się na polskich ringach. Amerykanin w Szczecinie zmierzy się po raz drugi z Krzysztofem Zimnochem, którego w zeszłym roku na gali w Legionowie znokautował już w pierwszej rundzie.