Bomby transferowe nad Wisłą. Zimowe wzmocnienia ekstraklasowiczów

Piłka nożna
Bomby transferowe nad Wisłą. Zimowe wzmocnienia ekstraklasowiczów
fot. Cyfrasport

Zimowe okienko transferowe jest niesamowicie emocjonujące. Nad Wisłę zawitało kilku solidnych zawodników. Artur Jędrzejczyk, Dusan Kuciak, Ariel Borysiuk, Wołodymyr Kostewycz czy Dominik Nagy mogą zostać kluczowymi postaciami ligi. Zobaczcie nasze zestawienie zimowych transferów.

Na królów zimowego polowania wyrastają Legia Warszawa i Lechia Gdańsk. Mistrzowie Polski ściągnęli już czterech piłkarzy, którzy mogą stać się wiosną kluczowymi postaciami zespołu. Zastrzyk gotówki z Ligi Mistrzów pozwolił Legii na definitywny transfer Artura Jędrzejczyka, wypożyczenie 44-krotnego reprezentanta Czech Tomasa Necida czy ściągnięcie wschodzącej gwiazdy węgierskiego futbolu. Dominik Nagy ma być lepszą wersja Ondreja Dudy. Nie można również zapomnieć do Danielu Chimie Chukwu. Na papierze te wzmocnienia wyglądają bardzo dobrze i mają argumenty, żeby stanowić o sile warszawskiego klubu. Jeszcze dwa sezony temu o takich zawodnikach trudno było marzyć.

 

Równie solidne transfery zrobiła Lechia. Gdański klub postawił głównie na piłkarzy sprawdzonych na ekstraklasowych stadionach. Ariel Borysiuk ma zagwarantować jeszcze większą jakość w i tak bardzo mocnym środku pola. Dusan Kuciak w Hull sobie nie poradził, ale Piotr Nowak liczy, że na naszą ligę będzie to duże wzmocnienie. Wraca również Michał Mak. Dynamiczny skrzydłowy również nie zachwycił poza granicami naszego kraju. Lechii brakowało jeszcze jednego błyskotliwego skrzydłowego. Duet Mak – Peszko wygląda jednak bardzo obiecująco. Warto również zwrócić uwagę na Gino van Kessela, czyli najlepszego strzelca ubiegłego sezonu ligi słowackiej.

 

W innych zespołach także widać trend powrotów. Kolejny raz pod Wawel zawitał Semir Stilić. Do Korony Kielce wrócił były gwiazdor Ekstraklasy Ilian Micanski. Do Wisły Płock trafił Mateusz Piątkowski, którego znów zobaczymy w Polsce.

 

Bez wątpienia zimowe okienko transferowe jest bardzo gorące. Nad Wisłę trafiło kilku zawodników, którzy mogą zostać gwiazdami Lotto Ekstraklasy. Przed startem rundy wiosennej zestawiliśmy więc piłkarzy, którzy trafili do Polski i mogą w niej zabłysnąć.

 

Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa)

 

Wykup reprezentanta Polski z FK Krasnodar to kolejny powrót Jędrzejczyka na Łazienkowską. Obrońca mistrzom Polski gwarantuje nie tylko olbrzymią jakość w grze defensywnej, ale również może zostać liderem szatni. Daje Jackowi Magierze duży komfort. Jest bardzo uniwersalny. Może grać na każdej pozycji w defensywie. Choć w Legii ma zastąpić sprzedanego do Samdorii Genua Bartosza Bereszyńskiego.

 

Semir Stilić (Wisła Kraków)

 

Bośniak nie potrafi odnaleźć się poza Ekstraklasą. Każde podejście do zagranicznego futbolu było dla niego nieudane. Do Wisły trafił po nieudanej przygodzie z tureckim i ukraińskim futbolem. W Krakowie grał wręcz kapitalnie i stał się największą gwiazdą ligi. Nie przedłużył kontraktu i spróbował swoich sił w APOEL-u. Latem ubiegłego roku rozwiązał kontrakt i do stycznia był bez klubu. Nie wpłynęło to na pewno najlepiej na jego formę, ale on pokazał nie raz, że w Polsce czuje się najlepiej. Nie zdziwimy się jeśli będzie jedną z największych gwiazd wiosny.

 

Wołodymyr Kostewycz (Lech Poznań)

 

Poznański klub liczy, że Ukrainiec będzie drugim Barrym Douglasem. Do Poznania był ściągany z myślą o zastąpieniu Tamasa Kadara. Reprezentant Węgier znów ma problemy ze znalezieniem nowego klubu. Oferty nie satysfakcjonują zawodnika, bądź samego klubu. Piłkarsko Kostewycz wydaje się jednak lepszym zawodnikiem od Kadara. Poza solidną grą z tyłu oferuje sporo w ofensywie i podobnie jak Douglas świetnie bije stałe fragmenty gry. Jeśli Węgier zostanie w Lechu rywalizacja o miejsce na lewej stronie defensywy zapowiada się bardzo ciekawie.

 

Więcej na drugiej stronie.

Adam Sławiński, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze