Choć w końcowych fragmentach czwartej partii 23:19 prowadzi siatkarze z Gdańska, to jednak nie zdołali doprowadzić do tie-breaka. Bohaterem ostatnich akcji był atakujący Espadonu, Bartłomiej Kluth. Najpierw zakończył akcję w ataku, potem pojawił się w polu serwisowym. Posyłał mocne zagrywki, po których goście nie potrafili wyprowadzić skutecznych akcji.

 

Z uderzenia drużynę Espadonu próbował jeszcze przerwami wybić trener gdańszczan, Andrea Anastasi, ale nic tym nie wskórał.

 

Szczecinianie  doprowadzili do remisu po autowym ataku Szymona Romacia, potem z zagrywką Klutha nie poradził sobie Miłosz Hebda. Spotkanie zakończyło się punktowym blokiem podopiecznych Michała Gogola, którzy zatrzymali w ataku ze środka Bartosza Gawryszewskiego.

 

„Drużyna Espadonu bohatersko wróciła do gry i wygrała to spotkanie. To, co zrobili w czwartym secie jest godne podziwu i powinno być wzorcowym przykładem , że nie należy się poddawać i walczyć do samego końca” – powiedział po zakończeniu komentujący to spotkanie w Polsacie Sport Przemysław Iwańczyk.

 

Bartłomiej Kluth w całym spotkaniu zdobył aż 40 punktów i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.

 

Espadon Szczecin - Lotos Trefl Gdańsk 3:1 (22:25, 25:22, 31:29, 25:23)

 

Ostatnie fragmenty spotkania Espadon Szczecin – Lotos Trefl Gdańsk w załączonym materiale wideo.