Inne

Grzywa: Postawiłabym pieniądze na miejsce w...

Na mistrzostwach świata medali do rozdania jest całkiem sporo, ale wydaje się, że większość złotych w rywalizacji panów zgarnie Fourcade. Kiedyś w męskim biathlonie dominował Norweg Ole Einar Bjoerndalen, a dzisiaj tę rolę przejął Francuz. Trzeba uczciwie przyznać, że Fourcade jest w tym sezonie dominatorem, którego nie sposób zatrzymać. Nieważne, na jakim dystansie będzie rozgrywany bieg, nieważne na jakiej trasie, nieważne, kto będzie jego rywalem. Fourcade wygrywa niemal wszystko.

 

Już 10 razy stawał na najwyższym stopniu podium (12 jeśli dodać do tego sztafety). Nie tylko znakomicie biega w tym sezonie, ale także niemal bezbłędnie strzela. W grudniu nie wygrał tylko raz, w biegu pościgowym w Ostersund. Jeśli weźmiemy pod uwagę choćby tylko sprint, to Fourcade wygrywał już cztery razy (na pięć rozegranych w tym sezonie PŚ), z czego trzy razy strzelał wtedy bezbłędnie. I tak można by wymieniać konkurencję za konkurencją. To jest oczywiście, biathlon i wszystko się może zdarzyć, ale Francuz zdaje się tym prawom nie podlegać.

 

Już sam początek MŚ w Hochfilzen, czyli wyścigi sztafet mieszanych, może przynieść Fourcade'owi złoto. W tej konkurencji Francuzi mają jeszcze świetną Dorin Habert i do obsadzenia pozostają jeszcze tylko dwa miejsca.

 

Ciekawe, jak w Hochfilzen wypadną Norwegowie, którzy w tym sezonie może nie zachwycają, ale zawsze są groźni. Johannes Thingnes Boe wygrał już w tym sezonie bieg masowy w Anterselvie, ale sam narzeka, że bardzo długo był w słabej formie. Norwegowie mogą być mocni także w sztafecie, gdzie będą jednymi z kandydatów od medali, obok Francuzów, Rosjan czy Niemców.

 

W rywalizacji pań możemy być świadkami fantastycznej walki o medale między Niemką Laurą Dahlmeier, Czeszką Gabrielą Koukalovą i Fracuzką Marie Dorin Habert, która na poprzednich MŚ zgarnęła aż sześć medali.

 

Na co mogą liczyć polscy kibice? Na pewno szanse na dobre występy mają panie, chociaż o medale, jak pokazuje cały sezon, będzie bardzo trudno. Wydaje się, że do góry idzie forma Krystyny Guzik, zawsze dobry wynik może osiągnąć Monika Hojnisz. Nieźle w tym sezonie w sprintach prezentuje się Magdalena Gwizdoń. To daje nadzieję na niezły występ sztafety pań, gdzie ciągle trwa rywalizacja o czwarte miejsce w drużynie między Kingą Mitoraj i Anną Mąką.

 

Mężczyźni na pewno dadzą z siebie wszystko, ale co mogą osiągnąć? Każde, punktowane miejsce, będzie sukcesem. A w wyścigu sztafet trzeba będzie się cieszyć, jeśli Polacy nie zostaną zdublowani, co także zdarza się rzadko. Nie wiadomo ciągle, czy zdoła się wyleczyć Mateusz Janik, który narzeka na zdrowie już od mistrzostw Europy w Dusznikach Zdroju.

 

Plan transmisji mistrzostw świata w Hochfilzen:

 

09.02, 14:35 - sztafeta mieszana (Polsat Sport)

10.02, 14:35 - sprint kobiet (Polsat Sport)

11.02, 14:35 - sprint mężczyzn (Polsat Sport Extra)

12.02, 10:20 - bieg pościgowy kobiet (Polsat Sport)

12.02, 14:35 - bieg pościgowy mężczyzn (Polsat Sport Extra)

15.02, 14:20 – bieg indywidualny kobiet (Polsat Sport)

16.02, 14:20 - bieg indywidualny mężczyzn (Polsat Sport)

17.02, 14:45 - sztafeta kobiet (Polsat Sport)

18.02, 14:35 - sztafeta mężczyzn (Polsat Sport News)

19.02, 11:20 - bieg masowy kobiet (Polsat Sport Extra)

19.02, 14:35 - bieg masowy mężczyzn (Polsat Sport News)