Prezes Lecha Poznań: Mamy dobrą pozycję wyjściową

Piłka nożna
Prezes Lecha Poznań: Mamy dobrą pozycję wyjściową
fot. Wojciech Klepka/Cyfrasport

Zdobycie Pucharu Polski i walka o czołowe lokaty w ekstraklasie to cel piłkarzy Lecha Poznań przed drugą częścią sezonu. "Jesteśmy na dobrej pozycji wyjściowej z niewielką stratą do liderów" - powiedział prezes klubu Karol Klimczak.

Cele "Kolejorza" pozostają niezmienne od wielu lat. Plan minimum to awans do europejskich pucharów, ale w Poznaniu każdy kibic marzy o mistrzostwie kraju. Zespół obecnie zajmuje piąte miejsce w tabeli i traci do prowadzącego duetu Jagiellonia Białystok - Lechii Gdańsk siedem punktów. Duże oczekiwania związane są także z grą w Pucharze Polski, w którym lechici dotarli do półfinału.

 

"Na razie znajdujemy się w takim optymistycznym momencie rozgrywek, w którym wszystko jest przed nami. Jesteśmy na dobrej pozycji wyjściowej z niewielką stratą do liderów. W Pucharze Polski też wszystko jest w naszych nogach i głowach" - przyznał Klimczak.

 

Poznaniacy w poprzednich dwóch edycjach Pucharu Polski dotarli do finału, gdzie dwukrotnie musieli uznać wyższość Legii Warszawa. Teraz stołecznego klubu nie ma już w rozgrywkach.

 

"Faktycznie, ten puchar chodzi za nami od jakiegoś czasu. Kiedyś zdarzały nam się wpadki, odpadliśmy na wczesnym etapie, np. ze Stalą Stalowa Wola, Olimpią Grudziądz czy Miedzią Legnica. W ostatnich dwóch latach graliśmy w finale, rok temu mówiono, że byliśmy lepsi, ale czegoś jednak zabrakło. Może faktycznie - do trzech razy sztuka. W półfinale gramy z Pogonią Szczecin, teoretycznie silniejszym rywalem od Arki Gdynia czy Wigier Suwałki. W przypadku awansu, w finale powinno być już łatwiej, ale na razie to tylko dywagacje" - analizował Klimczak.

 

Apetyt nie tylko na Puchar Polski, ale także na mistrzostwo kraju ma napastnik Dawid Kownacki.

 

"Chcę z Lechem walczyć o mistrzostwo. Mamy przed sobą rundę wiosenną plus grę w grupie mistrzowskiej, przed którą punkty zostaną podzielone na pół. To, że mamy teraz jakąś stratę, nic nie znaczy. Nasza liga jest nieprzewidywalna i nieobliczalna, tu każdy z każdym potrafi wygrać. Uważam, że choć przygotowania były krótkie, jesteśmy gotowi na pierwszy mecz" - przyznał.

 

Lech w zimowym okienku transferowym z pewnością nie był "królem polowania". Do klubu dołączyli jedynie ukraiński obrońca Karpat Lwów Wołodymyr Kostewycz oraz rumuński pomocnik Mihai Radut, który ostatnio występował w Hatta Club Dubaj.

 

"Jesteśmy zadowoleni z transferów, uważam, że naszym atutem w tym przypadku jest zgranie. Odszedł tylko Paulus Arajuuri, ale byliśmy już wcześniej na to przygotowani. Mamy bardzo mocny środek pola, skrzydła, wielu zawodników może też z powodzeniem grać na środku obrony" - podkreślił sternik "Kolejorza".

 

Klub ze stolicy Wielkopolski wypożyczył do innych drużyn trzech zawodników: Roberta Gumnego (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Kamila Jóźwiaka (GKS Katowice) oraz Dariusza Formellę (Arka Gdynia).

 

Lechici w trakcie zimowych przygotowań rozegrali pięć sparingów. Dwa w Poznaniu z trzecioligowymi drużynami - Sokołem Kleczew i Elaną Toruń, oba wygrali po 8:0. Podczas zgrupowania na Cyprze zremisowali z rosyjskim FK Ufa 0:0 i węgierskim Ujpsetem Budapeszt 1:1 oraz pokonali bułgarskie Bereo Stara Zagora 3:1.

 

Pierwsze spotkanie ligowe Lech zagra przed własną publicznością z sąsiadem ligowej tabeli Bruk-Betem Termaliką Nieciecza w piątek o godz. 20.30.

jk, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze