Drzyzga broni... Drzyzgę: Winą za słabe wyniki nie obarczajmy rozgrywającego

Siatkówka

Jeśli rozgrywający nie ma za sobą wsparcia trenera i kolegów, to od razu trzeba go kasować. Nie ma w ogóle współpracy z takim zawodnikiem – powiedział w magazynie Polska 2017 Wojciech Drzyzga.

Jednym z głównych tematów kolejnego odcinka magazynu Polska 2017 była obsada pozycji rozgrywającego w reprezentacji Polski. Po wywalczeniu przez biało-czerwonych mistrzostwa świata w 2014 roku i zakończeniu reprezentacyjnej kariery przez Pawła Zagumnego, wciąż trwają poszukiwania zawodników na tę pozycję. Poprzedni selekcjoner Stephane Antiga stawiał na Fabiana Drzyzgę i Grzegorza Łomacza. Na kogo postawi nowy opiekun biało-czerwonych – Ferdinando De Giorgi? Głos w dyskusji zabrał również były rozgrywający reprezentacji Polski – Wojciech Drzyzga.

 

– To jest bardzo ciężka decyzja. Ja o sprawie Łukasza Żygadły nie chcę rozmawiać, bo co nie powiem, to będzie źle. To jest autonomiczna decyzja trenera. Jeżeli mielibyśmy jechać po złoty medal olimpijski i Łukasz miałby być tym elementem, to dla mnie może grać nawet sześćdziesięciolatek. Jesteśmy w roku 2017, jesteśmy po jakimś etapie i teraz się zastanówmy, kto określił, że mamy problem z rozgrywaczami. Tu nie będę już obiektywny, ale ja sobie przypominam Puchar Świata, gdzie do momentu ostatniego meczu to Fabian Drzyzga był najlepszym rozgrywającym na tym turnieju. Tak przynajmniej oceniali niektórzy koledzy, którzy - mam nadzieję - również są krytyczni i potrafią oceniać. Oczywiście, nie wygraliśmy tego Pucharu, popłakaliśmy się... Pojechaliśmy na nieszczęsne mistrzostwa Europy, po których ówczesny trener Stephane Antiga cały bagaż i całe obciążenie tego niepowodzenia przerzucił na rozgrywających – stwierdził ekspert Polsatu Sport.

 

– To, że zamienił Drzyzgę na Grzegorza Łomacza, dowołał Pawła Woickiego, czy próbował sięgać po Pawła Zagumnego – to jego święte prawo. Teraz jesteśmy przed nowym projektem, jest nowy trener, mówimy o naszym potencjale. Jeśli tych dwóch chłopaków – Drzyzgę i Łomacza – obciążymy odpowiedzialnością za serię niepowodzeń ostatnich lat, to moim zdaniem będziemy bardzo niesprawiedliwi, bo mieliśmy jeszcze wiele innych różnych problemów po drodze. Przypomina mi się trochę reprezentacja Bułgarii. Jednego dnia Andrej Żekow był ich jedynym kołem ratunkowym, na drugi był najgorszym ze wszystkich. Ten chłopak się rozhuśtał, przestał grać, chciał zakończyć karierę... Wyglądało to tragicznie z jego pozycji. Jeśli rozgrywający nie ma za sobą wsparcia trenera i kolegów, to od razu trzeba go kasować. Nie ma w ogóle współpracy z takim zawodnikiem – stwierdził Wojciech Drzyzga.

 

– Na koniec powiem krótką syntezę rozgrywającego według Stanisława Gościniaka, który jest dla mnie ikoną na tej pozycji: "rozgrywający to jest taki zawodnik, który potrafi tak wystawić piłkę, żeby pasowała temu, któremu wystawia i jeszcze zgubiła przeciwnika" – dodał.

 

Cała wypowiedź Wojciecha Drzyzgi w załączonym materiale wideo.

RM, ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze